Reklama

Dinozaury radziły sobie z toksyczną rtęcią

​Nowe badania sugerują, że zanim jeszcze asteroida Chicxulub uderzyła w Ziemię 66 mln lat temu, dinozaury i inne formy życia radziły sobie z toksycznymi poziomami rtęci.

Nowe dowody stanowią kolejne ziarno niezgody w trwającej od lat debacie o przyczynę wyginięcia dinozaurów. Niektórzy naukowce za głównego winowajcę uznają asteroidę, ale inni mówią o zmianach klimatycznych wywołanych kolizją.

Gwałtowne erupcje wulkaniczne rozpoczęły się co najmniej kilkadziesiąt tysięcy lat przed uderzeniem asteroidy Chicxulub. Lawa wulkaniczna mogła zaostrzyć przebieg kataklizmu, który pochłonął 3/4 całego ziemskiego życia.

Badając starożytne skamieniałe małże z całego świata, naukowcy przypisali globalny wzrost rtęci i dwutlenku węgla serii długotrwałych erupcji, które ukształtowały naszą planetę. Wydarzenia te trwały prawie milion lat i doprowadziły do masowego wymierania organizmów podczas paleogenu.

Rtęć jest toksycznym pierwiastkiem, a największym jej producentem na Ziemi są erupcje wulkaniczne. Kiedy rtęć przedostanie się do oceanu, staje się wysoce reaktywna z materią organiczną. Jest łatwo wchłaniania przez fitoplankton, którym z kolei żywią się mięczaki.

Analizując skorupy małż, naukowcy odnotowali wysokie poziomy rtęci. To przełomowe badanie.

- Anomalie rtęci były odnotowywane w osadach, ale nigdy wcześniej w skorupach. Możliwość odtworzenia zarówno klimatu, jak i wskaźnika wulkanizmu za pomocą tych materiałów, to coś, o czym nawet nie marzyliśmy - powiedziała Sierra Petersen z Uniwersytetu w Michigan.

Naukowcy twierdzą, że jest "wysoce sugestywne, że zmiany klimatu było spowodowane emisją wulkanicznego CO2". Jest jeszcze za wcześnie, by stwierdzić czy to rosnący poziom rtęci zabił dinozaury. Konieczne są dalsze analizy.

Reklama

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: dinozaury | rtęć | zmiany klimatyczne | zagrożone wyginięciem

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje