Reklama

Siły Powietrzne USA ujawniają bombowiec B-21

Amerykańskie wojsko pokazało fotorealistyczne rendery bombowca B-21 Long-Range-Strike Bomber.

Siły Powietrzne USA oraz producent bombowca Northrop Grumman opublikowali trzy nowe koncepcyjne fotografie przedstawiające samolot nowej generacji znajdujący się w hangarze. Zdjęcia koncepcyjne zostały udostępnione przy pomocy mediów społecznościowych i maja pokazywać nowego bombowca B-21 w hangarze Sił Powietrznych Whiteman w stanie Missouri oraz w Bazie Sił Powietrznych Dyess w Teksasie.

Reklama

W 2019 roku amerykańskie wojsko poinformowało, iż dziewiczy lot B-21 Long-Range-Strike Bomber odbędzie się już w 2021 roku. To miała być najwcześniejsza, możliwa do osiągnięcia data - można jednak założyć, że zostanie ona przesunięta w związku z trwającą pandemią koronawirusa.

B-21 to nowy bombowiec, który ma zastąpić starzejące się konstrukcje, takie jak B-1 Lancer oraz B-2 Spirit. B-21 będzie samolotem bombowym dalekiego zasięgu, o dużej wytrzymałości oraz możliwości przenoszenia różnorodnej amunicji konwencjonalnej lub nawet broni nuklearnej. Siły Powietrzne USA planują dołączyć do swojej floty około 100 modeli B-21.

Siły Powietrzne USA w 2015 roku przyznały firmie Northrop Grumman bardzo lukratywny kontrakt, początkowo wart 21,4 miliarda dolarów. Oczekuje się, że koszty rozwoju bombowców B-21 wzrosną i cała transakcja w trakcie programu zamknie się w kwocie 55 miliardów dolarów. Pojedyncza sztuka nowego bombowca ma kosztować około 600 milionów dolarów.

Mała wersja B-2 Spirit

Nowy bombowiec amerykańskich Sił Powietrznych może być niczym innym, jak zmniejszoną wersją popularnego bombowca B-2 Spirit. Koncepcja budowy B-2 powstała w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku, a pierwszy oblot samolot wykonał 17 lipca 1989 roku.

Od tamtej pory minęło sporo czasu i widać, że Amerykanie chcą przygotować rozwiązanie konkurencyjne oraz znacznie bardziej ulepszone w kontekście technologii.

Nie wiadomo jednak czy B-21 Long Range Striker będzie tak samo "niewidoczny" dla radarów, jak swego czasu był B-2. 

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: B-21