Reklama

Siły Powietrzne USA chcą stworzyć alternatywę dla GPS

Amerykańscy wojskowi chcą wykorzystać pola magnetyczne Ziemi jako bezpieczną alternatywę dla systemu GPS.

Wojskowi od lat ostrzegają przed kruchością systemu GPS. Naukowcy także pracują nad różnymi rozwiązaniami - od zegarów kwantowych po nawigację inercyjną. Siły Powietrzne chcą dodać nową metodę do nawigacji, wykorzystując pola magnetyczne Ziemi do wykrywania lokalizacji samolotów oraz innych pojazdów.

Reklama

Pola magnetyczne emanujące z powierzchni Ziemi różnią się intensywnością. W 2017 roku, Aaron Canciani, jeden z adiunktów Instytutu Technicznego Sił Powietrznych postanowił sprawdzić czy czujniki magnetyczne przyczepione do samolotu mogą mierzyć natężenie wspomnianych pól, tym samym lokalizując samolot podczas lotu. Dane zebrane z czterdziestu godzin lotu potwierdziły, iż pomysł jest wykonalny.

Zamiana pól magnetycznych na dane podobne do GPS nie jest łatwa. Operacje elektryczne samolotu mogą bowiem zakłócać zdolności czujnika do wykrywania siły pola magnetycznego. Tu z pomocą ma przyjść sztuczna inteligencja, która ma niwelować szumy oraz zakłócenia, aby zapewnić lepszy sygnał i większą dokładność. Odczyty z pola magnetycznego Ziemi mogą być dokładne do 10 metrów, jednak ich odczytanie jest znacznie trudniejsze niż przechwycenie fal GPS.

Amerykańskiemu wojsku ma pomóc społeczność. Wojskowi udostępnili swoje zbiory danych dla społeczności badawczej, która w ramach programu ma pomóc rozwijać nową alternatywę dla systemu GPS.  

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: gps | pole magnetyczne Ziemi