Reklama

Amerykański myśliwiec szóstej generacji wykorzystuje technologię z Formuły 1

Szósta generacja myśliwców z serii „e” ma wykorzystywać rozwiązania, które były do tej pory dostępne jedynie w Formule 1. Amerykanie przygotowują konstrukcję, która wzbije się w powietrze w przeciągu najbliższych 12 miesięcy - czytamy w Popular Mechanics.

Amerykanie przechodzą na swoistą inżynierię cyfrową, która pozwoli stworzyć nowy myśliwiec szóstej generacji. Siły Powietrzne oraz Siły Kosmiczne USA stworzyły dla swoich samolotów oznaczenie "e-series", które ma oznaczać konstrukcje zaprojektowane cyfrowo - satelity, amunicję czy statki powietrzne. Wojsko USA używa obecnie różnych liter w kontekście samolotów - F, A, B, T i tak dalej. Inżynieria cyfrowa ma przełożyć się na szybsze konstruowanie nowych pojazdów oraz samolotów bojowych.

Reklama

Nowy demonstrator szóstej generacji także został oznaczony jako "e-series". To najbardziej zaawansowany myśliwiec jaki pojawi się na rynku. Kiedy będzie można go zobaczyć? Tego dokładnie nie wiadomo.

Program NGAD, jak donosi Popular Mechanics, obejmuje to, czego można się spodziewać: najnowocześniejsze technologie bojowe, współpracę z autonomicznymi dronami Skyborg oraz kilka innych tajemnic.

Will Roper podzielił się także inną ciekawostką, która może skłonić do zastanowienia. Do projektowania swoich nowych myśliwców, Amerykanie wykorzystają technologię znaną do tej pory z Formuły 1. Konkretniej chodzi tutaj o stworzenie cech myśliwca w postaci wirtualnej i cyfrowej. W rezultacie wojsko USA na podstawie danych z komputerów będzie w stanie badać setki możliwych rozwiązań, tym samym optymalizując je pod kątem konkretnych wymagań.

System eT-7A z powodzeniem zwirtualizował produkcję samolotów i pozwolił zoptymalizować ich części do fizycznego montażu. System iCBM wojska USA przebadał sześć miliardów cyfrowych wariantów pocisków w zaledwie kilka miesięcy. Zaawansowany myśliwiec szóstej generacji przyjmie więc podejście znane do tej pory z Formuły 1, aby zdominować przeciwników - nie tylko pod kątem walki powietrznej.

Amerykanie korzystają również ze specjalnej tablicy VR, która ma pozwolić im efektywniej zarządzać swoimi technologiami oraz inżynierią cyfrową.

Roper nie podzielił się jednak datą, w której dowiemy się więcej na temat specyfikacji samego myśliwca. 

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: USA | NGAD