Reklama

"Niewidzialny" Black Hawk sił specjalnych USA. Bierze udział w walkach z ISIS?

Czy amerykanie posiadają specjalną, niewidzialną dla radarów wersję amerykańskiego śmigłowca transportowego Black Hawk?

W nocy z 15 na 16 maja 2015 r. amerykańscy komandosi zabili wysokiego rangą przywódcę Państwa Islamskiego znanego jako Abu Sayyaf. Choć szczegółowy przebieg akcji nadal nie jest znany, źródła podają, że żołnierze Delta Force dostali się w głąb terytorium opanowanego przez islamistów na pokładach śmigłowców Black Hawk należących do 160. Lotniczego Pułku Operacji Specjalnych "NightStalkers". Jak podaje serwis The Aviationist, prawdopodobnie były to helikoptery tajnej wersji wykonanej w technologii stealth. Jedna z takich maszyn uległa katastrofie podczas akcji mającej na celu zabicie Osamy bin Ladena w 2011 r. Mimo upływu czterech lat od akcji w Pakistanie, Pentagon nie ujawnił do dziś żadnych oficjalnych danych tej konstrukcji, zapewniającej amerykańskim siłom specjalnym możliwość skrytego przerzutu komandosów na tyły wroga.

Tajne OH-6A w działaniach specjalnych w Wietnamie

Reklama

Tajny śmigłowiec, który rozbił się w Abbottabadzie w Pakistanie w maju 2011 r., nie był pierwszym amerykańskim helikopterem skonstruowanym w celu zapewnienia siłom specjalnym cichego i skrytego przedostania się na terytorium wroga. Próby modyfikowania maszyn tego rodzaju w celu obniżenia generowanego przez nie hałasu podejmowano już w czasie wojny w Wietnamie. Dwa Hughes 500P "Quiet One" - czyli silnie zmodyfikowane OH-6A - wykorzystywała CIA do przerzucania agentów w głąb terytorium Północnego Wietnamu. W celu obniżenia echa akustycznego tych śmigłowców zdecydowano się na szereg niekonwencjonalnych dla OH-6 rozwiązań, takich jak nowy wirnik ogonowy, zastosowanie piątej łopaty wirnika nośnego, czy zmodyfikowany system wydechowy. Wprawdzie śmigłowce te wycofano z eksploatacji po zaledwie kilku akcjach bojowych, jednak część rozwiązań technicznych wykorzystano w późniejszych konstrukcjach - przykładowo, wirnik ogonowy z czterema łopatami w kształcie nożyc trafił do AH-64 Apache.

RAH-66 Comanche - pierwszy helikopter stealth

Pierwszym helikopterem wykonanym w "prawdziwej" technologii stealth był uderzeniowo-rozpoznawczy RAH-66 Comanche. Na rozwój maszyny, zbudowanej wspólnie przez Boeinga i Sikorsky`ego, przeznaczono blisko 7 mld USD. Wprawdzie, wbrew pierwotnym planom, RAH-66 Comanche nigdy nie wszedł do masowej produkcji, to jednak powstałe dwa latające prototypy były doskonałym demonstratorem wielu zaawansowanych technologii, nigdy wcześniej niestosowanych w helikopterach. Główną ideą, która przyświecała twórcom Comanche'a, było zbudowanie maszyny zgodnej z założeniami technologii stealth. Śmigłowiec skonstruowano, przede wszystkim, z materiałów kompozytowych absorbujących fale radarowe, pokryto go też specjalną farbą obniżającą widzialność w podczerwieni. W RAH-66 zwraca uwagę charakterystyczny kanciasty kształt kadłuba, mający za zadanie rozproszyć fale radarowe. Dodatkowo, by ograniczyć możliwość wykrycia helikoptera, podwozie i uzbrojenie planowano ukryć w komorach wewnętrznych.

Zastosowane rozwiązania były skuteczne. Powierzchnia odbicia fal radarowych RAH-66 była mniej więcej taka, jak sygnatura radarowa zasobnika celowniczego zamontowanego na maszcie helikoptera OH-58D Kiowa i aż około trzysta sześćdziesiąt razy mniejsza niż śmigłowca uderzeniowego AH-64 Apache. Znaczące innowacje zastosowano również w dziedzinie ograniczenia hałasu. Maszynę wyposażono w wirnik główny o pięciu kompozytowych łopatach osadzony na łożyskach bezkontaktowych i fenestron ustawiony pod kątem w stosunku do osi poprzecznej śmigłowca. By obniżyć sygnaturę cieplną, gazy wylotowe miały być chłodzone do temperatury o ponad 70% niższej niż w przypadku starszego AH-64A Apache. Choć w 2004 r. armia amerykańska podjęła decyzję o przerwaniu całego programu, od razu zapowiedziano, że rozwiązania techniczne opracowane podczas trwającego kilkanaście lat programu Comanche zostaną wykorzystane do unowocześniania starszych konstrukcji, oraz do budowy nowych maszyn. Można więc postawić tezę, że bez RAH-66 Comanche prawdopodobnie nie byłoby Stealth Black Hawków.

Jak obniżyć RCS Black Hawka - studium z 1978 roku

Pierwsze ujawnione prace koncepcyjne nad obniżeniem skutecznej powierzchni odbicia radarowego UH-60 pochodzą ze studium Sikorsky Aircraft Division dla US Army Research and Technology Laboratories z 1978 r., a więc jeszcze z okresu sprzed rozpoczęcia prac nad projektem LHX, którego owocem był Comanche. Wymienione studium - "Structural Concepts and Aerodynamic Analysis for Low Radar Radar Cross Section (LRCS) Fuselage Configuration" - jest dostępne w internecie i można w nim znaleźć trzy koncepcje przebudowy kadłuba Black Hawka, tak by stał się trudno wykrywalny przez radary. W studium zaproponowano również przebudowę wirnika nośnego helikoptera i przykrycie go osłoną ograniczającą hałas. Wprawdzie trudno oczekiwać, że projekty z końca lat 70. XX wieku zastosowano do budowy śmigłowców w XXI wieku, to jednak studium Sikorsky`ego pokazuje, że sama koncepcja przebudowy Black Hawków i nadania im cech stealth nie jest wcale nowa. Jeden z trzech opisanych w dokumencie projektów, z charakterystycznym ostrym nosem, był za to wzorem dla filmowców z Hollywood podczas tworzenia artystycznej wizji Stealth Black Hawka dla potrzeb filmu "Wróg numer jeden" (org. "Zero Dark Thirty") w reż. Kathryn Bigelow, opowiadającym o polowaniu na Osamę bin Ladena.

Nowa konstrukcja czy modyfikacja MH-60?

Cały program opracowania nowego wiropłata był i jest nadal trzymany w ścisłej tajemnicy - gdyby nie wypadek, do którego doszło podczas Operacji Neptune Spear w Pakistanie, do dziś nie wiedzielibyśmy nic o nowej konstrukcji. Amerykańscy komandosi podjęli zresztą próbę zniszczenia tajnej maszyny, wysadzając ją granatami. Fragment części ogonowej przetrwał zapewne tylko dlatego, że znalazł się za murem domu bin Ladena, który osłonił go od skutków eksplozji. Taka tajemnica nie dziwi, jednak, w przypadku tzw. "czarnych projektów". Dość powiedzieć, że F-117 ujawniono dopiero w 1988 r., podczas gdy pierwszy samolot tego typu wzniósł się w powietrze siedem lat wcześniej. Podobnie było także przy innych tajnych projektach, jak np. Tacit Blue czy Bird of Prey, o czym szerzej pisaliśmy na naszych łamach.

Z helikoptera, który rozbił się na terenie rezydencji bin Ladena, pozostał tylko fragment ogona, co nie pozwala na jednoznaczne określenie kształtu nowej maszyny amerykańskich sił specjalnych. Wirnik ogonowy Stealth Black Hawka jest, inaczej niż w klasycznym UH-60, pięciopłatowy, a piastę wirnika przykryto dodatkową osłoną służącą, prawdopodobnie, do zmniejszenia hałasu i promieniowania cieplnego. Usterzenie poziome ma skos ujemny, a zachowany element nie posiada nitów. Wskazuje to, że wykonano go z kompozytów, do tego, zapewne, pomalowano specjalną farbą z cząstkami srebra, pochłaniającą fale radarowe, oraz utrudniającą wykrycie w podczerwieni, podobnie jak ma to miejsce w znanych samolotach wykonanych w technologii stealth. Z pewnością zachowane pozostałości części ogonowej nie przypominają żadnego obecnie produkowanego helikoptera, stąd pojawiły się spekulacje, że Amerykanie mogli się również zdecydować na zbudowanie od podstaw nowego wiropłatu dla sił specjalnych. Za tym, że chodzi jednak o modyfikację Black Hawków przemawia jednak kilka faktów - od wielkości zachowanego elementu, która pasuje do rozmiarów UH-60, po znalezione na terenie rezydencji części helikoptera, które blogerom militarnym udało się zidentyfikować jako pochodzące ze śmigłowca MH-60 wyprodukowanego w 2009 roku. Również zachowane resztki wirnika głównego zdradzają podobieństwo z Black Hawkiem. Dowodami pośrednimi są wypowiedzi emerytowanych przedstawicieli Pentagonu. Były lotnik sił specjalnych ujawnił portalowi Defence News, że w latach 90. XX wieku Dowództwo Operacji Specjalnych (US SOCOM) pracowało wspólnie z działem Lockheed Skunk Works (w którym powstały m.in. SR-71, F-117, F-22 czy F-35) nad opracowaniem technologii utrudniającej wykrycie przez radary śmigłowców MH-60 używanych przez 160. Lotniczy Pułk Operacji Specjalnych. Efekty programu miały znaleźć zastosowane w kilku zmodernizowanych maszynach, a głównym wykonawcą tego kontraktu miał być Boeing. W 2012 r. emerytowany analityk Pentagonu, Michael Maloof, zaskoczył z kolei świat lotniczy informacją, że Stealth Black Hawki ma na swoim wyposażeniu także Izrael, który używa ich do tajnych misji na terytorium Iranu. Brakuje jednak jakichkolwiek dowodów na potwierdzenie tych sensacji.

Tajne śmigłowce w akcji

Istnienie co najmniej jednego typu tajnego, wykonanego w technologii stealth śmigłowca amerykańskich sił specjalnych jest faktem. Analizując dostępne informacje, z dużą dozą prawdopodobieństwa można wnioskować, że nowa maszyna jest bardzo głęboką modernizacją MH-60 Black Hawk, a co najmniej kilka śmigłowców tego typu znajduje się na wyposażeniu 160. Lotniczego Pułku Operacji Specjalnych. Niewiele wiadomo o ich użyciu operacyjnym. Jedyną misją, w której z pewnością brały udział nieznane helikoptery, była operacja Neptune Spear. Wspomniana wcześniej, niedawno zakończona misja w Syrii, to dopiero drugi potencjalny przypadek użycia tych maszyn, choć oczywiście nie można wykluczyć, że Stealth Black Hawki wykorzystywano też do innych niebezpiecznych zadań podczas wojny z terroryzmem, np. w Somalii lub Jemenie. O potencjalnych parametrach technicznych śmigłowców trudno powiedzieć coś więcej, zakładając, jednak że są one wzorowane na RAH-66, to zapewne zastosowano w nich szereg rozwiązań technicznych nieznanych w MH-60. Kanciasty kadłub może przypominać wczesne myśliwce stealth, takie jak F-117, a podwozie i sonda do pobierania paliwa locie (jeśli ją zastosowano), są chowane w kadłubie. Spekuluje się jednak m.in. na podstawie studium z 1978 r., że głębokie modyfikacje mogły wpłynąć na wzrost masy śmigłowca, a co za tym idzie zmniejszenie udźwigu i zasięgu oraz pogorszenie własności lotnych konstrukcji, co zresztą mogło doprowadzić do katastrofy w Abottabadzie.

Kiedy poznamy Stealth Black Hawka

Stany Zjednoczone chronią swoje tajemnice - mimo upływu czterech lat od zakończenia Operacji Neptune Spear nie pojawiły się żadne nowe doniesienia o Stealth Black Hawku. Może to wskazywać, że USA wiążą duże nadzieje z możliwościami bojowymi "niewidzialnych" śmigłowców. By dowiedzieć się o nich czegoś więcej będziemy więc, zapewne, musieli poczekać kolejnych kilka lat, być może do czasu pojawienia się ich następcy. Jako ciekawostkę można wspomnieć , że - zdaniem byłego członka NavySeals Chuck Pfarrera, autora książki "Operacja Geronimo" - taki śmigłowiec już istnieje i nosi nazwę GhostHawk. Należy również przypuszczać, że doświadczenia z programu Stealth Black Hawk inżynierowie Sikorsky'ego  wykorzystali podczas budowy oblatanego kilka dni temu wiropłata S-97 Raider. Kwestią otwartą pozostaję natomiast, czy podobne modyfikacje, jakim poddano niektóre Black Hawki przeznaczone do misji specjalnych, zastosowano również - zgodnie z sugestiami serwisu The Aviationist - w przypadku innych typów śmigłowców, jak np. MH-47 czy MH-6. Takie rozwiązanie może się wydawać logiczne, biorąc pod uwagę konieczność współdziałania ze sobą podczas operacji specjalnych różnych typów maszyn.

Andrzej Hładij

Defence24

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: blackhawk | NightStalkers