Reklama

W USA powstanie most z lotniskowców?

Amerykanie chcą przekształcić emerytowane lotniskowce z czasów wojny w Wietnamie w most – czytamy na łamach serwisu PopSci. Zanim to jednak nastąpi, konieczne będzie sprawdzenie, czy taka nietypowa konstrukcja byłaby w stanie pełnić swoją rolę.

W budżecie amerykańskiego stanu Waszyngton pojawiły się pieniądze na stosowne badania - dokładnie 90 tys. dol. Jeśli ich wynik będzie pomyślny, to Bremerton i Port Orchard połączy most składający się z wycofanych ze służby lotniskowców. Chodzi o stojące w Puget Sound Naval Shipyard jednostki: USS Independence (CV-62), USS Kitty Hawk (CV-63), USS Constellation (CV-64) oraz USS Ranger (CV-61).

Reklama

Pomysłodawca tego przedsięwzięcia jest przekonany, że każdy chciałby przejechać samochodem po pokładach amerykańskich lotniskowców, więc do Waszyngtonu będą przyjeżdżali ludzie z całego kontynentu. Poza tym będzie to świadectwo i pomnik dla przyszłych pokoleń - czytamy na łamach PopSci.

Do połączenia obu brzegów wystarczą ponoć trzy lotniskowce, ale plan zakłada, aby wykorzystać tylko dwa. Reszta konstrukcji zostałaby w odpowiedni sposób uzupełniona. Na razie nie ma jednak żadnych szczegółów na ten temat.

Aktualnie wody zatoki można pokonać promem lub drogą naokoło. Most usprawniłby transport. Entuzjazm polityków studzą jednak przedstawiciele amerykańskiej marynarki wojennej, według których żaden ze wspomnianych okrętów "nie jest obecnie dostępny".

Na lamach nw news network czytamy, że USS Independence jeszcze w tym roku zostanie odholowany do firmy recyclingowej w Teksasie. Z kolei USS Kitty Hawk ma pozostawać w rezerwie do uzyskania przez supernowoczesną jednostkę USS Gerald Ford pełnej gotowości operacyjnej.

Nie wiadomo, jak zakończy się batalia o lotniskowce, ale opinie na temat przedsięwzięcia są podzielone. 

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: lotniskowiec | most