Reklama

Samoloty mają kluczową rolę w transporcie szczepionek przeciw COVID-19

Linie lotnicze na całym świecie przerabiają swoje samoloty pasażerskie lub wykorzystują modele cargo, aby dostarczyć szczepionkę na COVID-19 możliwie jak największej ilości ludzi.

Świat nie przestaje walczyć z koronawirusem i potrzebuje pomocy branży lotniczej. Samoloty cargo to za mało - większość popularnych linii lotniczych rozpoczęła przerabianie swoich samolotów pasażerskich tak, aby pomóc w transporcie szczepionki przeciw COVID-19. Według danych IATA, samoloty pasażerskie odpowiadają w "normalnym" czasie za przewożenie około połowy światowego ładunku lotniczego. Za drugą połowę są odpowiedzialni specjaliści cargo, tacy jak UPS, FedSEX oraz DHL.

Reklama

W ostatnich miesiącach linie lotnicze zaczęły jednak szukać przychodów praktycznie w każdym miejscu, w którym to możliwe. Linia United utworzyła grupę zadaniową do spraw COVID-19, a Lufthansa Cargo wykorzystuje swoje chłodnie w hubie w Monachium oraz Chicago do przetrzymywania szczepionki firmy Pfizer, która wymaga bardzo niskich temperatur.

Prezes Lufthansa Cargo zwrócił uwagę, że jest niezwykle ważne, aby wszyscy gracze w branży transportu lotniczego wzięli udział w dystrybucji szczepionki. IATA współpracuje w tym czasie z wieloma organizacjami zarządzającymi oraz WHO w celu zoptymalizowania ruchu lotniczego w kontekście transportu szczepionek.

Zapewnienie tylko jednej dawki szczepionki przeciw COVID-19 dla 7,8 miliarda ludzi znajdujących się na Ziemi zapełniłoby 8 tysięcy samolotów cargo Boeing 747. Warto pamiętać, że szczepionki firm Pfizer i Moderna wymagają podania dwóch dawek. Liczbę można więc śmiało pomnożyć razy dwa.

IATA donosi, że ogólnoświatowa przepustowość linii lotniczych spadła w 2020 roku o około 63 proc. w porównaniu z poprzednimi latami. Przewoźnicy, którzy korzystali z przewożenia pasażerów w niektórych przypadkach byli w stanie wykorzystać nawet połowę swojej floty do przebudowania jej na samoloty typu cargo. Dynamika tego typu może pozwolić na przywrócenie wielu miejsc pracy, które zostały utracone w skutek pandemii koronawirusa i problemów w branży lotniczej.

Amerykańska linia American Airlines chwali się, iż obecnie będzie w stanie dostarczyć szczepionki, niezależnie od ich rodzaju do 150 miast oraz 46 krajów na całym świecie. Testowe przeloty pozwalające zoptymalizować cały proces rozpoczęły się już w listopadzie 2020 roku.

Samoloty odegrają w najbliższych miesiącach kluczową rolę w transporcie dużych ilości szczepionek. Im szybciej uda im się to zrobić, tym szybciej będą mogły przyjąć pasażerów z powrotem na pokład. 

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: samolot | Covid-19