Reklama

Audi chce połączyć samochody elektryczne z inteligentnym domem

Niemiecka marka angażuje się w inicjatywę EEBUS, której głównym celem jest inteligentne łączenie samochodów elektrycznych z budynkami.

Samochody elektryczne są nie tylko kolejnym obciążeniem dla sieci energetycznej, ale mogą również być elastycznymi urządzeniami do jej przechowywania. Budynki, samochody, urządzenia gospodarstwa domowego, pompy ciepła i inni konsumenci energii mogą między sobą koordynować aktualne zapotrzebowania na energię i w ten sposób zapobiegać przeładowaniu sieci. Wymaga to jednak połączenia ze sobą wszystkich dużych urządzeń wytwarzających energię z jej konsumentami, tak by móc inteligentnie kontrolować zapotrzebowanie. W ten sposób właśnie zdefiniowano cel inicjatywy EEBUS.

Reklama

EEBUS to działająca i funkcjonująca ponad przemysłowymi podziałami komunikacja energetyczna przyszłości. Członkowie tej inicjatywy do których należy także Audi testują rozwój projektu w oparciu o otwarty standard komunikacji. Specjaliści IT i inżynierowie stworzyli wstępny model by sprawdzić, czy system fotowoltaiczny, infrastruktura ładowania, elektryczny samochód i system ogrzewania mogą się ze sobą komunikować bez zakłóceń. Poszczególne urządzenia są ze sobą połączone za pośrednictwem HEMS, czyli domowego systemu zarządzania energią. Wszystkie dane zbiegają się w centralce, która umożliwia urządzeniom wymianę informacji na temat ich zapotrzebowania na elektryczność.

Przykładowo - opcjonalny system ładowania opracowany przez Audi w najwyższej fazie pracy pozwala ładować auto z mocą do 22 kW. Dzięki temu pojazdy elektryczne (np. model e-tron) mogą być ładowane wprost wprost z domowego systemu elektrycznego z najwyższą możliwą mocą. System uwzględnia również zapotrzebowanie na energię elektryczną innych odbiorników domowych i odpowiednio się do nich dostosowuje, tak by nie przeciążać domowej sieci elektrycznej i nie "wysadzać" bezpieczników. Proces ten zachodzi przy założeniu, że dom wyposażony jest w kompatybilny system HEMS, z którym system ładowania auta łączy się za pośrednictwem domowej sieci Wi-Fi.

W przypadku gdy Audi e-tron korzysta z systemu ładowania connect i połączone jest z odpowiednio wyposażonym systemem HEMS, może korzystać ze zmiennych stawek za energię elektryczną. Może ładować akumulatory wtedy, gdy elektryczność jest tańsza, uwzględniając jednocześnie potrzeby klienta z zakresu mobilności, np. określony czas wyjazdu i poziom naładowania akumulatorów. System ładowania connect otrzymuje niezbędne informacje o stawkach za energię albo z HEMS, albo z danych, jakie klient wprowadza na portalu myAudi. Jeśli dom wyposażony jest w system fotowoltaiczny, klienci mogą zoptymalizować proces ładowania, tak by do ładowania Audi e-tron preferował elektryczność generowaną przez fotowoltaikę. Elektryczny SUV przeprowadza taki proces rozważając prognozowane fazy nasłonecznienia lub analizując rzeczywisty przepływ elektryczności w punkcie przyłączenia domu do publicznej sieci energetycznej.

Można sobie wyobrazić, że w przyszłości urządzenia EEBUS będą w jeszcze większym stopniu współpracować z publiczną siecią energetyczną. Jedną z takich możliwości jest połączenie za pośrednictwem HEMS z operatorem sieci. Pozwoliłoby to samochodom elektrycznym jeszcze lepiej dostosować swoje plany ładowania do momentów zwiększonego poboru z sieci, np. w przypadku jednoczesnego ładowania wielu samochodów elektrycznych na tej samej drodze i zapewnić w ten sposób stabilność sieci energetycznej.

Specyfikacja nowego standardu komunikacji ujrzy światło dzienne na początku lutego 2019.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Audi | Audi e-tron quattro | samochody elektryczne | inteligentny dom