Reklama

Rozwiązano tajemnicę "piramid z Antarktydy"?

"Piramidy z Antarktydy", czyli rzekomo przełomowe dla ludzkiej cywilizacji odkrycie, dokonane przez internautów po przestudiowaniu cyfrowych map Antarktydy, okazują się wyłącznie zwykłą formacją geologiczną.

Przypomnijmy. W maju tego roku pasjonaci śledzący na bieżąco każdy zakamarek globu dostępny przy pomocy usług Google Maps i Google Earth natrafili na mapie Antarktydy na - ich zdaniem - obiekt przypominający piramidę. Nie była to pierwsza "piramida z bieguna" znaleziona przez pasjonatów, ale każde nowe odkrycie tylko popularyzuje już istniejące wersje historii o "piramidach z Antarktydy".

Reklama

Od razu po ujawnieniu tej rewelacji pojawiły się tezy, że z pewnością nie jest to formacja polodowcowa, ale starożytna piramida. Miał to być dowód na to, że ten kontynent - pokryty obecnie lodem - był kiedyś wystarczająco ciepły, by mogła tam kwitnąć starożytna cywilizacja. Teoria bez wątpienia działała na wyobraźnię, szczególnie że nie brakuje publikacji mówiących o tym, że na Antarktydzie znajdowała się Atlantyda. Prawda jednak zweryfikowała fantazje domorosłych odkrywców.

Nunatak - tak nazywa się wzgórze wznoszące się nad powierzchnię lądolodu - jest formacją otoczoną zewsząd przez pokrywę lodową. I dokładnie tym jest "piramida z Antarktydy". Jak czytamy w Wikipedii, nunataki "występują w obszarach pokrytych lądolodem (na Grenlandii, Antarktydzie) lub w silnie zlodowaconych górach np. na Spitsbergenie. Mają z reguły postać ostrych i poszarpanych skał i masywów skalnych, który jest wynikiem intensywnego wietrzenia mrozowego. Po ustąpieniu lądolodu odznaczają się w krajobrazie silnym kontrastem z obłymi formami terenu, znajdującymi się poniżej dawnej powierzchni lodu".

Innymi słowy: mogą przypominać piramidy. I tak też jest. Przykład? Góra Kirvi i znajdująca się obok niej góra Beinisvørð (Wyspy Owcze). Wystarczy wykonać zdjęcie pod odpowiednim kątem, aby zobaczyć na nim piramidę.

Oczywiście, takie tłumaczenie nie wystarczy pasjonatom - oni wiedzą swoje.

Dlaczego piramidy tak bardzo stymulują naszą wyobraźnię? Są symbolem dawnych, w wielu aspektach niezbadanych cywilizacji. Dodatkowo regularnie odkrywamy kolejne związane z nimi tajemnice.

Archeolodzy w tym miesiącu potwierdzili, że ogromna piramida Kukulkana (zwana także El Castillo), położona w centrum miasta Chichen Itza w Meksyku, jedna z najsłynniejszych starożytnych budowli na świecie, jest bardziej złożona niż nam się wydawało. Teraz w jej murach odkryto ukrytą kolejną - drugą wewnętrzną - mniejszą piramidę. Struktura budowli przypomina rosyjskie matrioszki - każda kolejna piramida powstawała na szczątkach poprzedniej. Na tym etapie badań nie wiadomo czy we wnętrzu nie znajduje się jeszcze więcej piramid.

Łatwo się domyślić, że za kilka miesięcy ktoś przeglądając mapy Antarktydy znowu natrafi na zdjęcie geologicznej struktury przypominającej piramidę, po raz kolejny określając ją mianem epokowego odkrycia.

INTERIA.PL

Reklama