Reklama

Raport Pentagonu o UFO: Nie ma jednego wyjaśnienia

​Opublikowany przez Pentagon raport dotyczący UFO mówi, że "nie ma jednoznacznego wyjaśnienia" tych obserwacji. Rząd USA nie wyklucza, że niektóre z dziesiątków niezidentyfikowanych obiektów latających widzianych przez pilotów wojskowych mają pochodzenie pozaziemskie.

W piątek został opublikowany długo wyczekiwany raport Pentagonu na temat UFO. Przeanalizowano w nim 144 przypadki odnotowane od 2004 roku - wszystkie z wyjątkiem jednego pozostają niewyjaśnione.

Autorzy raportu nie wykluczają, że niektóre z UFO mają pochodzenie pozaziemskie.

Kongres USA zażądał utworzenia raportu po tym, jak w ostatnich latach wzrosła liczba obserwacji obiektów poruszających się w nieregularny sposób na niebie. Co więcej, nie były to obserwacje cywilne, a wojskowe. Pentagon powołał więc w sierpniu ubiegłego roku specjalną grupę zadaniową ds. niezidentyfikowanych zjawisk powietrznych, która miała przyjrzeć się wszystkim doniesieniom.

Zadaniem grupy było "wykrywanie, analizowanie i katalogowanie" tych zdarzeń, jak również "uzyskanie wglądu" w "naturę i pochodzenie" UFO.

Reklama

Co mówi raport?

Raport opublikowany w piątek 26 czerwca mówi, że większość z 144 zgłoszonych przypadków "niezidentyfikowanych zjawisk powietrznych" - zwanych UAP - pojawiła się w ciągu ostatnich dwóch lat, po tym jak Marynarka Wojenna USA wprowadziła ujednolicony mechanizm raportowania.

W 143 ze zgłoszonych przypadków "brakuje wystarczających informacji w zbiorze danych, aby przypisać incydenty do konkretnych wyjaśnień". Co istotne, stwierdzono, że "nie ma wyraźnych przesłanek, że istnieje jakiekolwiek pozaziemskie wyjaśnienie" dla samolotów, ale jednocześnie nie wykluczono go.

UAP "prawdopodobnie nie ma jednego wyjaśnienia". Niektóre z obiektów mogą być technologiami innego narodu (np. Chin czy Rosji), inne mogą być naturalnymi zjawiskami atmosferycznymi (jak kryształy lodu, które mogą osadzać się na systemach radarowych), a niektóre mogą być "przypisane do rozwoju i tajnych programów przez podmioty amerykańskie". Jedyny przypadek, który udało się zidentyfikować "z dużą pewnością", został określony jako "duży, przeciekający balon".

W raporcie dodano, że UAP stanowią "wyraźny problem bezpieczeństwa lotów i są wyzwaniem dla bezpieczeństwa narodowego USA". Grupa zadaniowa "poszukuje obecnie nowatorskich sposobów zwiększenia zbiórki" raportów i zebrania większej ilości informacji, dodając, że "dodatkowe fundusze" mogłyby "pogłębić badania nad tematami przedstawionymi w kolejnych raportach".

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: UFO | Pentagon | obserwacje ufo

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje