Reklama

Zespół drugiego uderzenia - rzadkie uszkodzenie mózgu

Po niedawnym wypadku w Barcelonie, Fernando Alonso, kierowca bolidu Formuły 1 z zespołu McLarena myślał, że jest rok 1995. Hiszpan nie pamiętał ostatnich 20 lat. Ta amnezja to wynik mózgu, którego doznał.

Madrycki dziennik "El Pais" poinformował, że w wyniku wypadku, którego doznał Fernando Alonso, doszło do wstrząśnienia mózgu. Gdy przetransportowano go do szpitala, lekarze odnotowali u Hiszpania zanik pamięci. "Jestem Fernando, jeżdżę gokartami i chciałbym zostać kierowcą Formuły 1" - taką odpowiedź usłyszeli medycy, gdy zapytali sportowca, kim jest i co pamięta z chwili wypadku.

Uraz mózgu był poważny. Alonso myślał, że mamy 1995 r.; nie pamiętał ani swojego debiutu w F1 w 2001 r., ani zdobytych tytułów mistrzowskich. Nie mógł także przypomnieć sobie momentu, w którym wypadł z zakrętu. Objawy minęły, a kierowca błyskawicznie dochodzi do siebie. Jest już gotowy do powrotu na tor. Lekarze powiedzieli, że jest jednak na to za wcześnie. Hiszpan nie wystartuje w zawodach inaugurujących start sezonu F1 2015 w Melbourne. Wszystko z powodu obawy o tzw. zespół drugiego uderzenia - uraz mózgu, który może doprowadzić do paraliżu, a nawet śmierci.

Zespół drugiego uderzenia (SIS - second impact syndrome) to niezwykle rzadkie uszkodzenie mózgu. Dochodzi do tego wtedy, gdy osoba, która nie wyzdrowiała całkowicie po urazie głowy, doznaje drugiego, poważnego uszkodzenia. Tego typu przypadki tyczą się głównie zawodowych sportowców, którzy po urazie głowy zbyt szybko wrócili do treningów. Mogą jednak dotknąć przeciętnego człowieka, który po zbagatelizowaniu urazu głowy, błyskawicznie wraca do uprawiania sportu.

Najwięcej przypadków SIS odnotowuje się wśród futbolistów i hokeistów, którzy doznali dwóch urazów głowy w krótkim odstępie czasu. Lekarze mają pełny obraz doznanych w mózgu uszkodzeń, gdyż dysponują zdjęciami rentgenowskimi wykonanymi po pierwszym i drugim wypadku. A RTG jest standardowym badaniem diagnostycznym w neurologii.

Podczas zespołu drugiego uderzenia często tworzą się krwiaki podtwardówkowe, które uciskają na mózg, powodując zaburzenie różnych funkcji fizjologicznych. Może wywołać to różne powikłania, np. niewydolność nerek, zapalenie płuc, paraliż, zatrzymanie akcji serca, a nawet zgon. Większość pacjentów, którzy przeżyli zespół drugiego uderzenia nie jest w stanie później samodzielnie funkcjonować.

Zespół drugiego uderzenia jest tak niebezpieczny, gdyż mózg w jego trakcie traci zdolność do autoregulacji. Rozszerzają się naczynia krwionośne, przez co w krótkim czasie do mózgu dostaje się więcej krwi wywołując obrzęk. Wzrasta ciśnienie w komorze mózgowej - zwiększająca się objętość mózgu sprawia, że narząd nie jest w stanie pomieścić się w czaszce i dochodzi do poważnych uszkodzeń.

Wyniki przeprowadzonych przez ostatnie lata badań są jednoznaczne. W razie jakichkolwiek podejrzeń urazu mózgu, sportowcom nie można pozwolić na powrót do gry, nawet gdy tego chcą. Konieczne jest wykonanie tomografii komputerowej i wyłączenie z gry przez okres ok. 2 tygodni. Czasami warto odpuścić, by do akcji wrócić z nową energią.

INTERIA.PL

Reklama