Reklama

Z bakteriami szpitalnymi nie radzi sobie nawet pranie chemiczne

Bakterie Clostridium difficile są w stanie przetrwać nawet najbardziej zaawansowane programy czyszczące. To zła wiadomość dla nas wszystkich.

Clostridium difficile to patogenna bakteria, która wywołuje potencjalnie zagrażającą życiu chorobę układu pokarmowego, charakteryzującą się skrajną biegunką, gorączką, nudnościami i bólami brzucha. Aby rozprzestrzenić się na nowego gospodarza, bakterie przybierają postać odpornych zarodników, które są z powrotem wprowadzane do środowiska przez kał. Stamtąd bakterie mogą migrować do ciała człowieka poprzez niewłaściwie umyte ręce. Dzięki wysokiej tolerancji na ciepło, zimno i wiele rodzajów środków chemicznych, bakterie te mogą z łatwością przetrwać nawet w regularnie czyszczonych miejscach.

Naukowcy z Uniwersytetu De Montfort w Leicester odkryli, że zarodniki mogą przetrwać nawet najbardziej wyszukane schematy prania opracowane z myślą o usuwaniu niebezpiecznych mikroorganizmów z pościeli szpitalnej. To oznacza, że przed Clostridium difficile jest niezwykle trudno się obronić.

Kwestia ta jest szczególnie niepokojąca, ponieważ większość szpitali i placówek opiekuńczych w Wielkiej Brytanii wynajmuje pościel od niezależnych firm. Wszechobecne bakterie Clostridium difficile nie stanowią szczególnego zagrożenia dla większości populacji, ale mogą wywoływać poważne szkody u ludzi z osłabionym układem odpornościowy i osób starszych.

- Wyniki tych badań mogą wyjaśniać niektóre sporadyczne wybuchy infekcji Clostridium difficile w szpitalach z nieznanych źródeł, jednak dalsze badania są wymagane w celu ustalenia sposobów walki z nimi - powiedziała Katie Laird, główna autorka badań.

Reklama

W serii eksperymentów zespół Laird użył nowych, bawełnianych prześcieradeł, które zakażono sporami Clostridium difficile. Prześcieradła poddano kilku cyklom czyszczenia, suszenia i prasowania, zgodnie ze wszystkimi obowiązującymi standardami. Okazało się, że po przeprowadzonym czyszczeniu, bakterie Clostridium difficile nadal były na prześcieradłach, nawet po 10-minutowym praniu w 75oC w wybielaczu.

Eksperci zastanawiają się, czy bardziej opłacalne jest stworzenie nowych schematów czyszczenia, czy częstsze wymiany pościeli w szpitalach. Nie wiadomo, czy podobne zjawisko ma miejsce w innych krajach europejskich, w tym w Polsce.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: bakterie | szpitale | pranie | zatrucie pokarmowe