Reklama

W Kanadzie śmiertelnie chorzy mogą zażywać grzyby halucynogenne

Po raz pierwszy od dekad, w Kanadzie udzielono specjalnego pozwolenia na spożywanie psylocybiny - aktywnego składnika znajdującego się m.in. w grzybach halucynogennych.

Psylocybina od dłuższego czasu jest badana pod kątem potencjału leczniczego w zwalczaniu lęku, depresji i innych problemów ze zdrowiem psychicznym. Wykazano, że jedna dawka preparatu wystarcza pacjentom nieuleczanie chorym zaakceptować swoją śmiertelność.

Związki psychoaktywne są w wielu krajach zaklasyfikowane jako leki. Multidisciplinary Association for Psychedelic Studies łączy psylocybinę z wieloma potencjalnymi korzyściami płynącymi ze stosowania takich związków jak ibogaina, Ayahuasca czy konopie indyjskie.

W 2012 r. w "The New York Times" opublikowano artykuł, który zwrócił uwagę opinii publicznej na stosowanie psylocybiny u pacjentów u schyłku życia, którym podanie preparatu pomaga pogodzić się z lękiem zbliżającej się śmierci. Teraz rząd kanadyjski podjął odpowiednie działania, przyznając czterem nieuleczalnie chorym osobom specjalne pozwolenie na spożycie psylocybiny.

Kanadyjska minister zdrowia - Patty Hajdu - udzieliła czterem pacjentom pozwolenie na terapię wspomaganą psychodelikami. Jest to pierwszy taki przypadek od lat 70. ubiegłego wieku.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: psylocybina | grzyby halucynogenne | śmiertelnie chory