Reklama

Upały mogą przyspieszyć poród

Ekstremalne upały zwiększają szansę urodzenia wcześniaka. A to z kolei może rzutować na zdrowie dziecka. Czy wraz ze zmieniającym się klimatem, coraz więcej ciąż będzie trwało mniej niż dziewięć miesięcy?

Mianem wcześniaka określa się dziecko urodzone między 22. a 37. tygodniem ciąży. Te urodzone przez 28. tygodniem ciąży są skrajnie niedojrzałe, a utrzymanie ich przy życiu wymaga złożonej opieki. Wcześniactwo może rzutować na problemy zdrowotne niemowlaka, a także na jego zdolności poznawcze.

Przyczyny porodów przedwczesnych są złożone i trudne do określenia. Najnowsze badania wskazują, że jednym z nich są ekstremalnie wysokie temperatury. Niestety, w najbliższych latach będzie tylko gorzej.

"Biorąc pod uwagę niedawny wzrost częstotliwości ekstremalnych upałów, istnieje wyraźna potrzeba lepszego prognozowania potencjalnej skali wpływu zmian klimatu na zdrowie niemowląt. Stwierdziliśmy, że ekstremalne upały powodują wzrost porodów przedwczesnych i skracają czas ciąży nawet o 2 tygodnie" - czytamy w raporcie.

Alan Barreca z Uniwersytetu Kalifornijskiego i Jessamyn Schaller z Uniwersytetu Cambridge wykorzystali dane o porodach w USA i dane dotyczące temperatury w latach 1969-1988, aby ustalić, ile dzieci urodziło się w upalne dni. Szacuje się, że ekstremalne temperatury doprowadziły do 25 000 przedwczesnych porodów rocznie, co z kolei spowodowało całkowitą utratę ponad 150 000 dni ciążowych rocznie.

Reklama

Mimo iż skrócenie ciąży o kilka dni nie stanowi problemu dla w pełni wykształconego dziecka, tygodnie i miesiące już robią różnicę. To oznacza, że podczas planowania ciąży lepiej mieć na uwadze, by poród nastąpił w miesiącach jesiennych lub zimowych.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: wcześniaki | ciąża | przedwczesny poród | zmiany klimatyczne

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje