Reklama

Te trzy choroby zagrażają całemu światu. Nie ma na nie szczepionek

Są trzy choroby, które już wkrótce mogą wywołać niebezpieczne epidemie w różnych miejscach na świecie.

Przedstawiciele rządów państw, organizacje pozarządowe i naukowcy z całego świata zebrali się w ubiegłym tygodniu w Szwajcarii, aby wypracować plan działań mający na celu powstrzymanie trzech potencjalnie najbardziej śmiertelnych chorób na świecie. Te choroby to Bliskowschodni Zespół Niewydolności Oddechowej (MERS), gorączka Lassa i wirus Nipah (NiV). Wszystkie są bardzo zaraźliwe, a aktualnie nie ma szczepionki ani leku na żaden z nich.

Zgodnie z ustaleniami Coalition for Epidemic Preparedness Innovations (CEPI), niezbędne jest finansowanie badań nad szczepionkami na wymienione choroby, zanim wymkną się one spod kontroli.

- Wiemy, że epidemie są jednymi z istotnych zagrożeń dla naszego życia, zdrowia i dobrobytu. Szczepionki mogą nas przed nimi ochronić, ale zrobiliśmy za mało, by je rozwijać. CEPI to nasza szansa, aby wyciągnąć właściwe wnioski z ostatnich katastrof - powiedział Jeremy Farrar, prezes organizacji Wellcome Trust.

Obecnym celem nadrzędnym jest opracowanie przynajmniej po dwie szczepionki testowe na każdą z trzech wymienionych chorób. Dostępność kilku wersji szczepionek gotowych do natychmiastowego zastosowania u pacjentów, pozwoli przejść bezpośrednio do 3. fazy testów klinicznych, który zazwyczaj następuje tuż przed wprowadzeniem preparatu na rynek.

Najlepszym wyjściem byłyby prace nad 5-6 szczepionkami na raz. Takie rozwiązanie wymaga jednak ogromnych środków finansowych, których CEPI nie posiada. Dlatego rozsądnym wariantem jest opracowanie 2-3 rodzajów szczepionek na najniebezpieczniejsze choroby.

W pierwszej kolejności, naukowcy powinni skupić się na MERS, chorobie zakaźnej układu oddechowego, która po raz pierwszy pojawiła się w Arabii Saudyjskiej w 2012 roku.

MERS jest chorobą wywołaną przez koronawirusa o nazwie MERS-CoV. Większość pacjentów cierpiących na MERS ma ostre objawy gorączki, kaszlu i duszności. Około 3-4 osób na 10 z wykrytą chorobą umiera. Ze względu na łatwość w podróżowaniu, MERS rozprzestrzenił się do innych miejsc na świecie, takich jak Korea Południowa, gdzie epidemia pojawiła się w 2015 r.

Kolejnymi celami po MERS powinna być gorączka Lassa i NiV, dwa wirusy, które są wysoce zaraźliwe i mogą stanowić globalne zagrożenie, jeżeli nie zostaną opracowane nowe szczepionki.

Gorączka Lasa, która została po raz pierwszy opisana w 1969 r. w Nigerii, pojawia się, gdy ludzie są wystawieni na działanie szczurzymi odchodami lub moczem. Po pierwotnej infekcji, wirus może przenosić się z człowieka na człowieka przez płyny ustrojowe. Co roku wirus zabija ok. 5000 osób, przy czym większość zgonów ma miejsce w Afryce Zachodniej.

Wirus Nipah został z kolei odkryty w 1998 r. w Kampung Sungai Nipah w Malezji. Można się nim zarazić poprzez spożywanie owoców skażonych przez chore nietoperze. Wirus Nipah może przenosić się z człowieka na człowieka, głównie w warunkach szpitalnych. Do tej pory wirus ten zabił 196 osób.

Ogłoszona przez CEPI inicjatywa mająca na celu pokonanie tych trzech chorób przychodzi tylko chwilę po pokonaniu największej epidemii wirusa Ebola od momentu jego odkrycia. Podczas epidemii trwającej w latach 2013-2016 zmarło ponad 11 tys. osób.

Wybuchy epidemii mają również poważne konsekwencje ekonomiczne. Gwinea, Sierra Leone i Liberia poniosły straty gospodarcze w wysokości co najmniej 3 mld dol. w wyniku epidemii wirusa Ebola, a SARS kosztował co najmniej 40 mld dol. Tworzenie coraz to nowszych szczepionek to jedyny sposób, by pokonać najniebezpieczniejsze choroby świata.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: epidemia | MERS | gorączka Lassa | wirus Nipah | Wirusy