Reklama

Światło słoneczne ratunkiem przed krótkowzrocznością

Naukowcy odkryli, że to brak dostępu do światła słonecznego przyczynia się do rozwoju krótkowzroczności u dzieci. Czy można z tym walczyć?

Nowe badanie przeprowadzone przez specjalistów z University of Queensland wykazały, że za rozwój krótkowzroczności u dzieci nie odpowiadają komputery i urządzenia mobilne, a słabe oświetlenie. U dzieci, które spędzają mniej czasu w świetle dziennym znacznie szybciej rozwijają się choroby narządu wzroku. Szybciej również postępuje krótkowzroczność, podaje NDTV.

Reklama

Uczestnicy badania przez okres dwóch tygodni nosili przy sobie urządzenia zawierające m.in. czujniki natężenia światła, monitorujące ich aktywności w czasie ciepłych i zimnych miesięcy.

Badacze doszli do wniosku, że dzieci powinny przebywać w dziennym świetle dłużej, niż godzinę dziennie (najlepiej co najmniej dwie godziny), aby zapobiec rozwojowi krótkowzroczności i zatrzymać jej postęp.

Zdaniem naukowców do roku 2050 aż 50 proc. mieszkańców Ziemi będzie krótkowidzami i jest to wina czynników zewnętrznych. Ludzie spędzają coraz mniej czasu na świeżym powietrzu i długo pracują w oświetlonych sztucznym światłem pomieszczeniach.

Dowiedz się więcej na temat: oczy | okulistyka | krótkowzroczność | wada wzroku