Reklama

Są dowody, że smog szkodzi nienarodzonym dzieciom

Zanieczyszczenie powietrza może szkodzić nienarodzonemu dziecku. Naukowcy po raz pierwszy w historii odkryli, że mikroskopijne cząstki węgla przedostają się do łożyska.

Uczeni z Queen Mary University of London przeprowadzili badania, które potwierdzają, że smog faktycznie szkodzi rozwijającym sie płodom. Takie wnioski wyciągnięto po zbadaniu łożysk pięciu kobiet, u których poród nastąpił w wwyniku cięcia cesarskiego. Wszystkie z nich mieszkały w trakcie ciąży w Londynie, gdzie przekroczono roczny limit zanieczyszczenia powietrza już w pierwszym miesiącu 2018 r.

W badanych łożyskach zidentyfikowano 3500 makrofagów, które są odpowiedzialne za pochłanianie toksyn - zarówno bakterii, jak i zanieczyszczeń. Każde łożysko zawierało średnio ok. 5 um2 czarnej substancji, którą naukowcy uznali za cząsteczki węgla. W sumie wyodrębniono 60 komórek z 72 małymi obszarami.

- Od dawna wiemy, że zanieczyszczenie powietrza wpływa na rozwój płodu i może nadal oddziaływać na dzieci po urodzeniu. Byliśmy ciekawi, czy efekty te mogą być spowodowane cząstkami zanieczyszczeń przechodzącymi z płuc matki do łożyska - powiedziała Lisa Miyashita, główna autorka badań.

Najnowsze badania potwierdzają, że smog i inne zanieczyszczenia powietrza są szczególnie niebezpieczne, także dla nienarodzonych dzieci.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje