Reklama

Odkryto lek na raka prostaty?

Mężczyzna cierpiący na zaawansowanego raka prostaty, cudownie ozdrowiał po tym, jak lekarze zaaplikowali nowotworowi potężną dawkę testosteronu. To może oznaczać nadzieję na nową metodę walki z tą chorobą?

Uzyskane wyniki są nieoczekiwane, gdyż powszechnie uważa się, że rak prostaty używa testosteronu jako paliwa, umożliwiającego jego przetrwanie i rozrost.

- Wyniki są nieoczekiwane i ekscytujące jednocześnie. Naszym celem było zaszokować komórki nowotworowe, wystawiając je nagle na wysokie stężenie testosteronu, a następnie radykalne obniżenie tego hormonu we krwi - powiedział Sam Denmeade z Uniwersytetu Johns Hopkins, główny autor badań.

Uczeni przetestowali eksperymentalną terapię łącznie na 47 mężczyznach z zaawansowanym rakiem prostaty, opornym na leczenie z użyciem dwóch najnowszych leków: enzalutamidu i abirateronu.

W większości terapii raka prostaty stosowanych w ciągu kilku ostatnich dekad, skupiały się one na odcięciu komórek nowotworowych od testosteronu. Niedawne wyniki badań wykazały jednak, że wysoki poziom testosteronu może zahamować lub nawet zniszczyć komórki rakowe prostaty.

Zespół kierowany przez Denmeade postanowił spróbować czegoś innego. Uczeni postanowili podać pacjentom co najmniej trzy cykle dwubiegunowej terapii androgenowej (BAT), która ma na celu obniżenie, a następnie nagłe podwyższenie poziomu testosteronu w organizmie.

Wiązało się to z aplikacją trzech zastrzyków z dużą dawką testosteronu co 28 dni, jednocześnie podając lek hamujący jądra przed naturalną produkcją tego hormonu. Oznacza to, że po zużyciu wstrzykniętej dawki testosteronu, w organizmach pacjentów nie działał mechanizm uzupełniający jego braki.

Postęp terapii mierzono przez monitorowanie rozmiarów guzów prostaty, a także poziomu swoistego antygenu sterczowego (PSA), który jest wykorzystywany jako marker raka prostaty. Wyniki BAT były imponujące - poziom PSA spadł u 47 uczestników eksperymentu o ok. 40 proc., a u ok. 30 proc. mężczyzn aż o połowę. U jednego z mężczyzn, który przeszedł 22 cykle leczenia (prawie 2 lata), guz zniknął całkowicie.

- U wielu mężczyzn udało się ustabilizować chorobę, która nie rozwinęła się przez okres dłuższy niż 12 miesięcy. Myślę, że nawet wyleczyliśmy jednego mężczyznę całkowicie, którego poziom PSA spadł do zera po trzech miesiącach i taki pozostał przez 22 cykle terapii. Jego choroba zniknęła - dodał Denmeade.

Wyniki badań zostały zaprezentowane na sympozjum Molecular Targets and Cancer Therapeutics w Monachium. Na potwierdzenie tych rewelacji musimy jeszcze poczekać, ale wszystko wskazuje na to, że właśnie udało się znaleźć lek na raka prostaty.

Reklama

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: nowotwory | onkologia | rak prostaty | lek na raka | leki antynowotworowe

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje