Reklama

Odkryto kolejny gen, który powoduje nowotwory

Naukowcy odkryli, że jeden z genów odgrywających kluczową rolę w podziałach komórkowych, może być przyczyną wielu rodzajów nowotworów.

Badacze twierdzą, że zaburzenia genu FAM190A, który umożliwia komórkom wejście w końcowy etap mitozy (jeden z typów podziału komórkowego), mogą indukować powstawanie nowotworów. Gen ten pozwala na skopiowanie materiału genetycznego do drugiego jądra komórkowego i podział cytoplazmy, w efekcie którego powstają dwie genetycznie identyczne komórki.  

W komórkach nowotworowych brakuje genu FAM190A, stąd też bierze się zwarta struktura guza. Z tego powodu w komórkach nowotworowych można wyodrębnić co najmniej dwa jądra komórkowe. Jest to dowód, że w tego typu tkankach nie dochodzi do pełnych podziałów komórkowych.

- Komórki nowotworowe próbują się dzielić i wygląda na to, że do czasu im się to udaje. Problem pojawia się, gdy trzeba wyodrębnić cytoplazmę potomną, a brakuje genu FAM190A - powiedział Scott Kern, profesor onkologii i patologii z Kimmel Cancer Center w Johns Hopkins University School of Medicine.

Onkolodzy już od dawna potrafili połączyć zaburzenia w mitozie z transformacją nowotworową, ale dopiero teraz poznali bezpośrednią tego przyczynę - gen FAM190A. Jego mutację można znaleźć w prawie 40 proc. nowotworów u ludzi. Jest to zatem kolejny, po p53 i p16, gen związany z nowotworzeniem u ludzi.

Naukowcy uważają, że gen FAM190A jest ważny dla przetrwania gatunku i jego defekty nie są dziedziczone. Zwierzę z ciężką mutacją FAM190A prędzej umrze, niż udostępni gen następnemu pokoleniu.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: rak | nowotwór | onkologia | genetyka | mitoza | podział komórkowy | mutacje