Reklama

Niezwykły eksperyment: 16 ochotników wypiło własną krew

W Szwajcarii przeprowadzono nietypowy eksperyment, podczas którego 16 zdrowych osób zostało poproszonych o wypicie własnej krwi. Wszystko po to, by jeszcze skuteczniej leczyć nieswoiste zapalenie jelit.

Nieswoiste zapalenie jelit (IBD) to grupa słabo poznanych chorób autoimmunologicznych charakteryzujących się przewlekłym stanem zapalnym przewodu pokarmowego, który wywołuje biegunkę, ból brzucha, gorączkę, zmęczenie i inne nieprzyjemne objawy. Naukowcy nie wiedzą, co dokładnie powoduje IBD, a stopień zapalenia w jelicie nie zawsze odpowiada intensywności objawów bólowych.

Obecnie najlepsza metoda diagnozowania IBD polega na mierzeniu ilości białka zwanego kalprotektyną obecnego w kale. Białko to jest dobrym biomarkerem, ponieważ jest związane z aktywnością neutrofilów - komórek odpornościowych, które atakują wyściółkę jelit podczas ataków autoimmunologicznych. Neutrofile są obecne we krwi, dlatego osoby cierpiące na krwawienia z przewodu pokarmowego także mają podwyższone stężenie kalprotektyny, który mógłby błędnie wskazywać na IBD. Co ciekawe jednak, osoby cierpiące na IBD często doświadczają krwawień z górnego odcinka przewodu pokarmowego, a obecnie jedynym sposobem na rozróżnienie źródła zapalenia jest inwazyjna i kosztowna endoskopia.

Zespół kierowany przez dr Stephana Vavrick, szefa oddziału gastroenterologii i hepatologii w szpitalu w Tremli, postanowił określić, ile krwi musi przejść przez przewód pokarmowy, aby wykazać poziomy kalprotektyny świadczące o IBD. Jedynym sposobem naśladowania krwawienia z przewodu pokarmowego bez wywołania prawdziwej szkody dla organizmu było spożycie krwi.

Pomimo częstych niepożądanych objawów związanych ze spożyciem krwi - nudności, biegunek, zgagi i zaparć - uczestnicy eksperymentu bardzo dobrze poradzili sobie z nietypowym doświadczeniem. 16 zdrowym osobom podano po 300 ml własne krwi, co miało zasymulować prawdziwe krwawienie z przewodu pokarmowego.

Analiza odchodów wykazała, że poziom kalprotektyny 3 dni po spożyciu krwi był lekko podwyższony, natomiast po spożyciu 100 ml wręcz niezauważalny. W ten sposób wywnioskowano, że IBD można podejrzewać, jeżeli poziom kalprotektyny w stolcu przekracza 250-300 ug/g masy ciała. Naukowcy ostrzegają jednocześnie, że ciężkie krwawienia, takie jak wrzody żołądka lub wrzodziejące zapalenie okrężnicy mogą zaburzać czułość testu.

INTERIA.PL

Reklama