Reklama

Naukowcy wyhodowali mózg 5-tygodniowego płodu

Naukowcy z Ohio State University dokonali przełomu w hodowli narządów w warunkach laboratoryjnych. Udało się im stworzyć niemal kompletny ludzki mózg, odpowiadający organowi wykształconemu u 5-tygodniowego płodu.

Wyniki kontrowersyjnych eksperymentów zostały ogłoszone podczas sympozjum Military Health System Research, które odbyło się 18 sierpnia na Florydzie. Organ wytworzony przez zespół prof. Rene Anand jest najdokładniejszym modelem ludzkiego mózgu, jaki udało się uzyskać do tej pory.

Wyhodowany narząd jest nieco większy od ziarna kukurydzy, ale zawiera wszystkie typy komórek nerwowych, w których występuje 99 proc. genów obecnych w mózgu 5-tygodniowego płodu. Ma rdzeń mózgu, siatkówkę oka, choć brakuje naczyń krwionośnych. Wyhodowanie mózgu ludzkiego płodu z komórek pluripotencjalnych zajęło ok. 12 tygodni. Prawdopodobnie uda się utrzymać wzrost organu do rozmiaru jaki ma 12-tygodniowy płód.

- Jeżeli pozwolimy organowi dojrzeć do 16 lub 20 tygodni, będzie to kompletny ludzki mózg, z brakującym w tym momencie 1 proc. genów - powiedziała Anand.

Nie jest to jednak możliwe bez ukrwienia organu. Aby mózg wzrastał trzeba by stworzyć sieć naczyń krwionośnych i podłączyć serce, a to jest poza zasięgiem naukowców. I ze względów technicznych, i etycznych.

Naukowcy nie chcą dzielić się całą wykorzystaną w eksperymencie wiedzą. Podobno kierujący zespołem Anand podpisał z uniwersytetem klauzulę tajności, która nie pozwala zdradzić szczegółów przedsięwzięcia. Wiadomo tylko, że mózg został wyhodowany z komórek skóry, które cofnięto do postaci komórek macierzystych pluripotencjalnych. Do tej pory podejmowano podobne próby, ale mózg zawsze był poza zasięgiem naukowców. Nie wiadomo jak Anand ominął problemy natury technicznej.

Reklama

Stworzenie mózgu w laboratorium, podobnie jak innych narządów in vitro, ma ułatwić badania nad chorobami neurodegeracyjnymi jak Alzheimer czy Parkinson. Gdyby udało się podtrzymać jego wzrost, można by badać skutki różnego rodzaju urazów mózgu. Wykorzystanie zwierzęcych modeli czy komputerowych symulacji jest w tym przypadku niewystarczające.

Środowisko naukowe zachowuje sceptycyzm odnośnie sensacyjnych badań, bo bez ujawnienia szczegółów, nie można zweryfikować ich prawdziwości. Anand ucina wszelkie wątpliwości etyczne. Mózg "nie myśli", bo nie przepływają przez niego żadne bodźce. Jest wyłączony.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: mózg | płód | organy | in vitro