Reklama

Morfologia może uratować życie

​Organizm dorosłego człowieka zawiera średnio 4,5-5,5 litrów krwi. Krew to wewnętrzny komunikator między naszymi narządami. Krew to także zwierciadło naszego zdrowia, ale nie boli, nie alarmuje. Skąd więc mamy wiedzieć, które sygnały wysyłane przez organizm powinny nas zaniepokoić? Odpowiedzi udzieli morfologia krwi.

Idea edukacji społeczeństwa nt. objawów chorób krwi i szpiku oraz roli morfologii krwi obwodowej we wczesnej diagnostyce chorób krwi i szpiku zjednoczyła szerokie grono Partnerów, reprezentujących środowisko eksperckie, pacjentów i medialne. Partnerzy inicjatywy po 1,5 roku działań nie zwalniają tempa.

- Spotykając na co dzień pacjentów i ich rodziny zdajemy sobie sprawę z tego, że wciąż wielu z nas nie wie, które sygnały wysyłane przez nasz organizm powinny nas zaniepokoić i skłonić do wizyty u lekarza. Kto z nas z gorączką, nocnymi potami czy infekcją udaje się do lekarza w celu poszerzenia diagnostyki? Zazwyczaj obserwujemy, czekamy, aż objawy uniemożliwiają nam codzienne funkcjonowanie - powiedziała Aleksandra Rudnicka, rzecznik Polskiej Koalicji Pacjentów Onkologicznych, Partner Społeczny kampanii "Odpowiedź masz we krwi".

Reklama

- Wczesne wykrycie chorób jest kluczowe dla powodzenia terapii. Jako hematolodzy wiemy, jak trudna jest diagnostyka chorób krwi i szpiku ze względu na ich niespecyficzne objawy. Stąd potrzeba dalszej, stałej edukacji społeczeństwa w tym zakresie. Dysponujemy narzędziem do diagnostyki chorób hematologicznych - badaniem morfologii krwi obwodowej. Dlatego, gdy obserwujemy u siebie niepokojące objawy, nie powinniśmy zwlekać - udajmy się do lekarza - powiedziała prof. dr hab. n. med. Ewa Lech-Marańda, konsultant krajowy w dziedzinie hematologii.

Większość nowotworów krwi ma źródło w szpiku kostnym, który odpowiada za produkcję krwi. To właśnie w szpiku kostnym komórki macierzyste dojrzewają i rozwijają się w trzy elementy morfotyczne: krwinki czerwone (erytrocyty), krwinki białe (leukocyty) oraz płytki krwi (trombocyty). Nieprawidłowe poziomy leukocytów, erytrocytów i trombocytów - widoczne w morfologii krwi obwodowej - dla lekarza pierwszego kontaktu stanowią sygnał, że z naszym zdrowiem może dziać się coś złego.

- Lekarz rodzinny to specjalista najbliższy pacjentowi, który diagnozuje wiele chorób przewlekłych, w tym także nowotworowych. Już sam wywiad z pacjentem dostarcza nam szeregu informacji, ale jako lekarze rodzinni musimy być niezwykle czujni. Bywa, że pacjenci nie potrafią opisać co ich boli, z jakimi problemami się borykają. Dlatego niezwykle ważna jest również prosta diagnostyka - morfologia krwi obwodowej. Niektóre rodzaje białaczek można wykryć właśnie na podstawie tego badania krwi podczas rutynowej wizyty u lekarza rodzinnego. Nieprawidłowy wynik badania pozwala nam precyzyjnie ukierunkować dalszą diagnostykę pacjenta - powiedział dr Michał Sutkowski, rzecznik Kolegium Lekarzy Rodzinnych.

Według danych Krajowego Rejestru Nowotworów (KRN) w ciągu ostatnich trzech dekad liczba nowych zachorowań na nowotwory układu krwiotwórczego i chłonnego wzrosła ponad 2-krotnie . Co 30 sekund jedna osoba na świecie dowiaduje się, że ma nowotwór krwi. Każdego roku 6000 osób. Liczba chorych w ciągu ostatnich kilkunastu lat wzrosła dwukrotnie, dziś w Polsce z nowotworami hematologicznymi zmaga się ponad 100 000 osób.

- Odsetek pacjentów zgłaszających się do hematologów w Polsce jest o wiele mniejszy niż w krajach Europy Zachodniej i nie odpowiada rzeczywistej skali zachorowań. Co więcej, średnia liczba krwinek białych u diagnozowanego polskiego pacjenta wynosi powyżej 100 tys., podczas gdy u pacjenta w krajach Europy Zachodniej 20-30 tys. To świadczy o tym, że choroba u polskiego pacjenta często rozpoznawana jest późno. Aż 40 % rozpoznań przewlekłej białaczki szpikowej jest stawianych na podstawie rutynowo wykonanej morfologii krwi obwodowej, dlatego wszelkie inicjatywy, które wspierają wykonywanie tego badania są potrzebne. Od blisko 25 lat morfologia krwi obwodowej nie jest badaniem wykonywanym w ramach obowiązkowego pakietu medycyny pracy - powiedział prof. UJ dr hab. n. med. Tomasz Sacha z Katedry i Kliniki Hematologii Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie oraz Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie.

II połowa XX wieku to czas zdumiewających osiągnięć w medycynie. Hematologia jest przykładem specjalności medycznej, w której dokonał się ogromny postęp. Poznanie istoty większości chorób układu krwiotwórczego, mechanizmów ich powstawania, stworzyło podstawy do racjonalnego i przyczynowego ich leczenia.

- Na hematologicznej osi czasu możemy wskazać wiele przełomowych momentów. Za każdym z nich stoi głębokie, coraz lepsze poznanie organizmu człowieka. Na początku lat 60. XX wieku, gdy wiedza na temat układu zgodności tkankowej była niewielka, udawały się głównie przeszczepienia szpiku między bliźniętami jednojajowymi. W 1968 roku dokonano pierwszego udanego przeszczepienia szpiku od nieidentycznego genetycznie dawcy. W Polsce pierwsze udane allogeniczne przeszczepienie szpiku to 1984 rok. Przeszczep szpiku był przełomowym wydarzeniem w historii polskiej medycyny. Pozwolił uratować wielu pacjentów. Możemy wskazać również na inne przełomy jak chociażby pojawienie się nowoczesnych leków, które odwróciły bieg niektórych chorób - powiedział prof. dr hab. Wiesław Wiktor Jędrzejczak, specjalista chorób wewnętrznych, hematolog, onkolog kliniczny i transplantolog.

Poprawa wykrywalności chorób hematologicznych poprzez edukację nt. objawów i istoty wczesnej diagnostyki w powodzeniu terapii to główny cel kampanii edukacyjnej "Odpowiedź masz we krwi".  Cel, wokół którego zgromadziło się 10 Partnerów Merytorycznych oraz 12 Partnerów Regionalnych - miast partnerskich, które wśród swoich mieszkańców dystrybuują materiały edukacyjne kampanii.

INTERIA.PL/informacje prasowe
Dowiedz się więcej na temat: morfologia | badanie krwi | krew | hematologia

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje