Reklama

Kontrowersyjny projekt. Chcą przywrócić do życia martwych

Już wkrótce kontrowersyjny startup Bioquark spróbuje oszukać śmierć, przywracając do życia pacjentów, u których stwierdzono śmierć mózgu.

Firma Bioquark ma nadzieję przywrócić do życia pacjentów, którzy zostali uznani za klinicznie martwych. Jeden z najambitniejszych projektów w historii medycyny ma rozpocząć się w następnym roku. Wydaje się być jeszcze bardziej złożony od planowanego na koniec roku pierwszego przeszczepu głowy przeprowadzonego przez dr Sergio Canavero.

Pierwsze wybudzenia pacjentów uznanych za zmarłych miały odbyć się w 2016 r. w Indiach, jednak ostatecznie władze kraju się na to nie zgodziły. Tym razem ma być inaczej. W eksperymencie weźmie udział 20 pacjentów.

Jak ma wyglądać cały proces? Najpierw pacjentowi zostaną wstrzyknięte komórki macierzyste wyizolowane z jego własnej krwi lub tkanki tłuszczowej. Następnie mieszanka białek zostanie podana bezpośrednio do rdzenia kręgowego, co ma stymulować wzrost nowych neuronów. Przez 15 dni będą one pobudzane, by wytwarzały nowe połączenia nerwowe. Jakiekolwiek objawy leczenia będą widoczne na badaniu EEG, którym pacjent będzie cały czas monitorowany.

CEO firmy Bioquark Ira Pastor zwraca uwagę, że wszędzie wokół nas istnieją organizmy, których mózgi mogą zostać zniszczone, ale udaje się im przeżyć (płazy, wirki, owady metamorficzne czy małe ssaki podczas hibernacji). Zespół Pastora uruchomił program nazwany ReAnima, którego nadrzędnym celem jest przywrócenie do życia martwego mózgu człowieka.

Badania kliniczne zostaną przeprowadzone na osobach w stanie śmierci mózgowej (tj. nieodwracalnej śpiączce). Według Nadzwyczajnej Komisji Harwardzkiej Szkoły Medycznej do Zbadania Definicji Śmierci Mózgowej śmierć mózgu to nieodwracalne, trwałe ustanie czynności całego mózgu, potwierdzonego przez brak reakcji na bodźce, brak samoistnego lub będącego na bodźce ruchu mięśni, brak samoistnej czynności oddechowej oraz brak odruchów pniowych i głębokich odruchów ścięgnistych.

Naukowcy zaangażowani w projekt uważają, że jest możliwe przywrócenie aktywności nerwowej mózgu pacjentów uznanych za martwych. Ale sceptycy i etycy biją na alarm. Co by było, gdyby jakakolwiek aktywność mózgu faktycznie wróciła? Czy nie odbiłoby się to na psychice pacjenta? Czy nie doprowadziłoby to do ekstremalnych uszkodzeń mózgu? Pytań jest więcej niż odpowiedzi, ale być może część z nich wyjaśni się już wkrótce.

Reklama

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: neurologia | śmierć mózgu | wskrzeszenie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL