Reklama

Kładły się spać zdrowie - rano były martwe. Tajemnicza choroba szympansów może przejść na ludzi

​Nowa bakteria odpowiedzialna za tajemnicze zgony wśród szympansów może przenieść się na ludzi - ostrzegają naukowcy. Patogen ma 100-procentowy wskaźnik śmiertelności.

W latach 2005-2018 naukowcy zaobserwowali, że nieznana choroba, która powoduje objawy neurologiczne i żołądkowo-jelitowe zabiła 56 szympansów w Tacugama Chimpanzee Sanctuary w Sierra Leone. 

Reklama

W "Nature Communications" opublikowano wyniki badań wskazujące na nowy gatunek bakterii z rodzaju Sarcina, który jest odpowiedzialny za umieranie małp. Ponieważ szympansy i ludzie dzielą ok. 99 proc. swojego materiału genetycznego, naukowcy ostrzegają, że istnieje możliwość transmisji patogenu na człowieka. Do tej pory jednak nie zidentyfikowano żadnego przypadku u ludzi.

- Szympansy zataczały się i potykały, wymiotowały i miały biegunkę. Czasami kładły się spać zdrowe, a rano były martwe - powiedział Tony Goldberg, epidemiolog i weterynarz z Uniwersytetu Wisconsin w Madison, główny autor badań.

Naukowcy z Uniwersytetu Wisconsin w Madison zbadali próbki tkanek i kału szympansów pod kątem obecności wirusów, bakterii i pasożytów i odkryli, że jeden szczególny gatunek bakterii został znaleziony w 68 proc. próbek. Bakteria ta nie pojawiła się u żadnego z szympansów, które nie były chore. Bakteria cechowała się stuprocentową śmiertelnością.

Kształt czterolistnej koniczyny sugerował, że bakteria należała do Sarcina, słabo zbadanego rodzaju, który obejmuje gatunek, który u ludzi wywołuje objawy żołądkowo-jelitowe. 

Wykorzystując sekwencjonowanie genomu bakterii naukowcy potwierdzili, że jest to nowy gatunek, który jest blisko spokrewniony z innymi bakteriami z rodzaju Sarcina. Naukowcy proponują, aby nowy gatunek został nazwany Sarcina troglodytae - od gatunku szympansa, którego infekuje - Pan troglodytes.

Wciąż jednak pozostaje kilka tajemnic - badacze nie wiedzą, czy bakteria jest jedyną przyczyną choroby, czy też w grę wchodzą inne czynniki. Nie jest też jasne, dlaczego szczyt zachorowań przypada na marzec każdego roku, choć czynnikiem mogą być warunki pogodowe lub biologia szympansów.

Na razie wyniki badań naukowców skłoniły weterynarzy z Tacugama Chimpanzee Sanctuary do podjęcia próby leczenia chorych szympansów za pomocą leków zobojętniających kwas żołądkowy i antybiotyków - w sposób podobny do leczenia infekcji Sarcina u ludzi.

Choroby o 100-procentowej śmiertelności są niezwykle rzadkie - Ebola ma 50-procentowy wskaźnik śmiertelności, podczas gdy wskaźnik śmiertelności COVID-19 wynosi mniej niż 1 proc. Społeczność naukowa uważnie śledzi rozwój sytuacji.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: bakterie | tajemnicza choroba | szympansy