Reklama

Eksperymentalna metoda do redukcji cholesterolu o 57 procent

​Naukowcy udoskonalili formę terapii edycji genów, która wydaje się być obiecująca w leczeniu wysokiego poziomu cholesterolu. To problem dotykający setek milionów ludzi na świecie związany z wieloma poważnymi komplikacjami zdrowotnymi.

Naukowcy wykorzystali technikę CRISPR-Cas9 do edycji genomu myszy i za pomocą tylko jednego zastrzyku zmniejszyli poziom "złego" cholesterolu LDL o 56,8 proc. Warto zaznaczyć, że istniejący, zatwierdzony przez FDA system dostarczania nanocząstek lipidowych zdołał jedynie obniżyć poziom LDL o 15,7 proc.

Wyniki badań zostały zademonstrowane tylko na myszach, więc nowa terapia będzie wymagała wielu dalszych eksperymentów, zanim zostanie potwierdzone, że jest bezpieczna i równie skuteczna u ludzi. Wstępne wyniki są jednak obiecujące.

Sposób działania terapii odnosi się do ludzkiego genu angiopoetyny 3 (Angptl3), który produkuje białka hamujące rozkład niektórych tłuszczów w krwiobiegu. Osoby z mutacją w tym genie mają tendencję do mniejszych ilości tłuszczowych trójglicerydów i cholesterolu we krwi - bez wykazywania innych rodzajów komplikacji zdrowotnych. Naukowcy od lat naukowcy próbują odtworzyć ten proces, stosując terapie, które skutecznie naśladują skutki mutacji.

- Jeśli uda nam się odtworzyć ten stan poprzez wyłączanie genu Angptl3 u innych, mamy duże szanse na bezpieczne i długotrwałe rozwiązanie problemu wysokiego cholesterolu. Musimy się tylko upewnić, że dostarczymy pakiet do edycji genów specjalnie do wątroby, aby nie wywołać niepożądanych skutków ubocznych - powiedział Qiaobing Xu, bioinżynier z Tufts University.

Zespół Xu opracował nową formułę nanocząstek lipidowych o nazwie 306-O12B, które celują w gen, wywołując efekty terapeutyczne u myszy C57BL/6, które utrzymywały się na stabilnym poziomie przez 100 dni po zaledwie jednym zastrzyku.

Reklama

Oprócz obniżenia poziomu cholesterolu, eksperyment spowodował 29,4 proc. spadek poziomu trójglicerydów we krwi zwierząt, podczas gdy zatwierdzona przez FDA metoda podawania leku wykazała jedynie 16,3 procentową redukcję.

Badania opierają się na wynikach opublikowanych kilka lat temu, kiedy to laboratorium Xu odkryło nowe sposoby na dostosowanie wydajności ukierunkowanej edycji genomu za pomocą nanocząstek lipidowych. Poprzez umieszczenie w otoczkach lipidowych nici zmodyfikowanego mRNA i pojedynczego sgRNA skierowanego na gen Angptl3, badacze mogli użyć technologii CRSIPR do jego wyłączenia. To z kolei zmniejsza produkcję białka Angptl3 o około 2/3 (65,2 proc.), które pomaga organizmowi rozkładać tłuszcze, zanim zgromadzą się one w krwiobiegu.

Naukowcy sugerują, że skuteczność leczenia byłaby u ludzi mniej więcej taka sama jak u myszy, z efektami terapii potencjalnie trwającej do roku. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje