Reklama

​Druga edycja Printed Health za nami

Personalizowane implanty pozwalające na odtworzenie rysów twarzy po niezwykle skomplikowanych zabiegach czy wykorzystanie druku 3D w ortopedii oraz radioterapii. Między innymi o tym dyskutowano w czasie największej w tej części Europy konferencji o medycznym druku 3D - Printed Health.

Konferencja "Aktualne zastosowania druku 3D w medycynie" odbyła się 1 kwietnia w budynku Biblioteki Narodowej w Warszawie i stanowiła kompendium wiedzy o tym co dzieje się w Polsce. Wydarzenie zgromadziło multidyscyplinarną audiencję reprezentującą środowisko medyczne naukowe i biznesowe. Ponad 130 ekspertów wymieniało poglądy i starało się znaleźć odpowiedź na przewrotne pytanie: Druk 3D to przydatne narzędzie w czy modny gadżet?

- Printed Health stanowi unikatową platformę do wymiany wiedzy i doświadczeń między ekspertami w różnych dziedzinach. Wydarzenie odpowiada na potrzeby rynku i cieszy się dużym zainteresowaniem. Co ważne widać także rezultaty konferencji - powiedział Effiom Uman-Ntuk, jeden z pomysłodawców PH.

Reklama

Duże  zainteresowanie wzbudziła dyskusja na temat szans i barier wykorzystania druku 3D w ortopedii. Krzysztof Grandys, lekarz który założył polski oddział stowarzyszenia e-Nable podkreślał potrzebę edukacji fizjoterapeutów na temat pracy z dziećmi używającymi drukowane ręce 3D. Nie są one w pełni funkcjonalne, ale pozwalają małym pacjentom nauczyć się odruchów i przygotować do używania profesjonalnych w życiu dorosłym.

Nie zabrakło dyskusji na temat nowoczesnej, precyzyjnej stomatologii oraz kierunku rozwoju tej dziedziny. Jeden z prelegentów, lek. dent. Łukasz Zadrożny, zajmujący się implantami stomatologicznymi zarówno naukowo jak i w praktyce, zauważył, że obecnie druk 3D wykorzystuje w kilku ośrodkach w kraju i technologia jest już w zupełności dostosowana do potrzeb stomatologii.

- W  czasie poprzedniej konferencji życzyłem sobie, bym mógł korzystać z wydruków medycznych z najwyższej półki. Dziś, nie wyobrażam sobie pracy bez nich - powiedział dr hab. Łukasz Krakowczyk, który wykorzystuje druk 3D do przygotowania i przeprowadzenia operacji rekonstrukcji twarzoczaszki u dzieci w Olsztyńskim szpitalu.

Dzięki wykorzystaniu innowacji udaje się przeprowadzać zabiegi z dużo większą precyzją. Nie tylko zwiększa się bezpieczeństwo, ale pacjenci nie zostają "oszpeceni", gdyż lekarze starają się odtworzyć rysy, by nie dało się zauważyć śladu zabiegu.

Organizatorzy zapraszają do kontaktu osoby związane z drukiem 3D i zapowiadają już kolejną, 3. edycję w kwietniu 2018 roku!

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama