Reklama

CDC ostrzega przed epidemią rzadkiej choroby

Amerykańskie władze wydały ostrzeżenie, że jesienią możemy odnotować wzrost przypadków rzadkiej choroby neurologicznej, która dotyka głównie dzieci.

Zwiotczające zapalenie rdzenia kręgowego (AFM) zwykle zaczyna się od osłabienia kończyn, któremu czasami towarzyszy gorączka, ból głowy i pleców. Może postępować w ciągu kilku dni, prowadząc do trwałego paraliżu lub niewydolności oddechowej. Wpływa na układ nerwowy, a konkretnie istotę szarą rdzenia kręgowego. Osoba dotknięta chorobą ma trudności z ruchem gałek ocznych, kontrolowaniem powiek czy przełykaniem.

Szczyt występowania choroby przypada na miesiące od sierpnia do listopada co dwa lata. W związku z tym, CDC, czyli Centra Kontroli i Prewencji Chorób, ostrzegły lekarzy przed możliwą epidemią w tym roku.

Ostatni szczyt zachorowań na zwiotczające zapalenie rdzenia kręgowego przypadł na 2018 r. Zachorowało wtedy 238 osób w 42 stanach - 94 proc. przypadków dotyczyło dzieci. 98 proc. pacjentów wymagało hospitalizacji, a 54 proc. z nich trafiło na oddział intensywnej opieki medycznej. Co czwarty chory wymagał wentylacji mechanicznej.

Liczba zachorowań wzrasta co dwa lata, odkąd CDC w 2014 r. odnotowało 120 przypadków.

Reklama

Uważa się, że choroba jest wywoływana przez enterowirusy, głównie enterowirusa-D68 (EV-D68). Enterowirusy to wirusy przenoszone przez jelita, które zwykle są łagodne. Mogą jednak powodować poważne choroby, gdy zaatakują ośrodkowy układ nerwowy. Lekarze mają nadzieję, że stosowane środki dystansu społecznego wprowadzone do walki z COVID-19 mogą być skuteczne w rozprzestrzenianiu się enterowirusów.

CDC ostrzega, że lekarze i rodzice powinni zwracać uwagę na objawy choroby i podejrzewać AFM u wszystkich pacjentów z nagłym osłabieniem kończyn - zwłaszcza między sierpniem a listopadem.

Obecnie nie ma skutecznego leczenia AFM, ani środków pozwalających na zapobiegnięciu infekcji enterowirusów. Do 31 lipca w USA było 16 potwierdzonych przypadków choroby i 38 osób czekających na diagnostykę.

W Polsce nie odnotowano przypadków zachorowań na AFM. Sam enterowirus-D68 zwykle wywołuje objawy typowe dla przeziębienia, nie wiadomo, dlaczego w Stanach Zjednoczonych powoduje paraliż. W grę mogą wchodzić predyspozycje genetyczne.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: rzadka choroba | CDC | neurologia | enterowirus