Reklama

Blokada tego genu wydłuża życie o 20 proc.

Naukowcy odkryli, że wyciszanie u myszy aktywności jednego z genów, wydłuża ich czas życia o 20 proc. Zastosowanie podobnej techniki u ludzi, przedłużyłoby nasze życie aż o 95 lat.

Badania przeprowadzone przez National Institutes of Health (NIH) dotyczą modyfikacji genu mTOR. Prawdopodobnie nie doprowadzą one do odkrycia źródła wiecznej , ale otworzą furtkę na dłuższe i zdrowsze życie.

W przeprowadzonych eksperymentach, średnia długość życia wynosiła 25,4 miesięcy. Gryzonie z wyciszonym genem mTOR przeżywały średnio 30,3 miesiące - 19 proc. więcej niż te z grupy kontrolnej. Maksymalna długość życia myszy wydłużyła się o 12 proc., czyli 1,5 raza więcej niż gryzonie typu dzikiego.

Wyciszenie aktywności genu mTOR przyniosło także inne efekty. Zmodyfikowane myszy częściej cierpiały na infekcje i poważne schorzenia związane z wiekiem. Z drugiej strony, zwierzęta te rzadziej zapadały na nowotwory (a to jedna z głównych przyczyn śmierci myszy laboratoryjnych) i wolniej doświadczały starości, niż osobniki typu dzikiego.

Gen mTOR jest związany z metabolizmem i równowagą energetyczną, co sugeruje, że jego wyciszanie może mieć skutki podobne do tych o ograniczonym spożyciu kalorii. Wcześniejsze badania wykazały, że zastosowanie diety niskokalorycznej u małp wydłużało ich żywotność. Pojawiły się sugestie, że podobny rygor żywieniowy można by zastosować u ludzi. Niestety, taka metoda nie przyniosła pożądanych rezultatów.

Rapamycyna - lek immunosupresyjny stosowany powszechnie w transplantologii działa podobnie. Wycisza on aktywność genu mTOR, przez co wywołuje różnego rodzaju zaburzenia metaboliczne i stany zapalne. Ostatnie badania wskazują, że myszy leczone rapamycyną wydają się żyć dłużej, ale tempo utraty wieku wcale nie jest zmniejszone.

Naukowcy skonstatowali, że wyciszenie genu mTOR u myszy nie spowalnia procesu starzenia się, a minimalizuje liczbę przedwczesnych zgonów spowodowanych wystąpieniem nowotworów. Wiele wskazuje na to, że gen mTOR to nie źródło wiecznej młodości, którego nauka szuka od dawna.

INTERIA.PL

Reklama