Reklama

Bitcoin - wielka migracja kopaczy kryptowalut

Chińscy górnicy wykopujący kryptowaluty, w tym najpopularniejszą z nich – Bitcoina, szukają alternaty dla swoich działalności wydobywczych. Wszystko ze względu na utrudnienia, jakie wprowadziło Państwo Środka pod koniec maja tego roku.

Do czasu ograniczenia możliwości handlu kryptowalutami oraz wykonania transakcji w oparciu o cyfrową walutę, to właśnie w Chinach znajdowało się jej największe centrum wydobywcze. Niestety w dobie coraz większych utrudnień, wielu kopaczy ruszyło na poszukiwanie nowego rynku, który umożliwiłby komfortowe kopanie wirtualnych pieniędzy.

Wśród miejsc cieszących się największym zainteresowaniem wśród migrujących kopaczy jest m.in. sąsiadujący z Chinami - Kazachstan. Wiąże się to ze względnie otwartym rynkiem walutowym, a także dużymi dostawami energii, potrzebnej do uruchomienia kopalni.

Reklama

Chiński kopacze z nadzieją spoglądają także na dalsze kraje. Według raportu CNBC jedną z częściej rozważanych opcji jest Ameryka Północna, a zwłaszcza Teksas. Południowy stan posiada spore zapasy energii słonecznej i wiatrowej. Ponadto jest to rynek w dużej mierze nieuregulowany, a przywódcy polityczni i bankierzy w Teksasie są pozytywnie nastawieni do kryptowalut.

Niestety budowa sieci kopalni na tak odległym terenie, wymaga ogromnych nakładów finansowych, oraz infrastruktury przystosowanej do obsługi wciąż pracujących urządzeń. Ponadto, ze względu na niedobór kontenerów transportowych, który pojawił się wraz z pandemią COVID-19, problemem może okazać się również sama logistyka. 

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: kryptowaluta | Chiny | bitcoin

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje