Woda przybyła na Ziemię wcześniej, niż nam się wydawało?

Chociaż oceany pokrywają 71 proc. powierzchni Ziemi, woda stanowi tylko 0,023 proc. masy naszej planety. Skąd się ona tu wzięła? Najnowsze badania sugerują, że pojawiła się dużo wcześniej niż przypuszczaliśmy.

W artykule opublikowanym w "Geochemica and Cosmochimica Acts" naukowcy badali rzadkie meteoryty bazaltowe zwane angritami. W wyniku tych analiz zasugerowano, że ziemska woda trafiła na naszą planetę wkrótce po zakończeniu procesów planetotwórczych. Było to ok. 4,54 mld lat temu.

Oczywiście, w tamtych czasach Ziemia była za gorąca, by woda w stanie ciekłym mogła na niej istnieć. Ale kiedy tylko zaczęła się ochładzać, pojawiały się pierwsze symptomy jej obecności.

- Te badania oznaczają, że kiedy nasza planeta wystarczająco wystygła, by mogła istnieć na niej woda w stanie ciekłym, ona już tu była. Nie musieliśmy na nią czekać - powiedział Adam Sarafin, główny autor badań.

Wnioski uczonych opierają się na analizach wspomnianych angritów, w których mierzyli ilość oliwinów, minerałów zaliczanych do krzemianów. Wiele wskazuje na to, że to właśnie angrity sprowadziły na Ziemię przynajmniej część wody.

Wielu naukowców uważa, że angrity mogą pochodzić z większego ciała niebieskiego - APB (angrite parent body) - o długości ponad 540-680 km. Obiekt taki miałby być podobny do asteroidy Westa w Pasie Asteroidy. 

Dowiedz się więcej na temat: badania kosmosu | asteorida | woda