Reklama

Wiązką plazmy w kosmiczne śmieci

Na niskiej orbicie okołoziemskiej jest pełno śmieci pozostawionych podczas poprzednich misji kosmicznych. Naukowcy wpadli na nowy pomysł stworzenia satelity, który zniszczy je za pomocą plazmy.

Departament Obrony USA monitoruje obecnie 20 000 fragmentów kosmicznych śmieci, co czasami wymaga podjęcia dodatkowych czynności w celu uniknięcia kolizji. Strach przed trafieniem działających satelitów przez kosmiczne śmieci jest tym większy, że może wywołać efekt domina. Istnieje pilna potrzeba rozwiązania tego problemu.

Zespół japońsko-australijskich naukowców proponuje utworzenie floty satelitów, które będą strzelać promieniami plazmowymi w kosmiczne śmieci, aby zepchnąć je z orbity. Wyzwaniem dla konstruktorów jest fakt, że wyrzut plazmy w przestrzeni popycha źródło w przeciwnym kierunku, oddalając go od celu. Jest na to sposób - emisja strumieni plazmy musi być dwustronna. Prof. Roderick Boswell z Australian National University testuje już tego typu rozwiązanie w warunkach laboratoryjnych.

Satelita ma działać dzięki energii słonecznej i prawdopodobnie używać ksenonu jako paliwa. To rozwiązanie może być szczególnie skuteczne w zmuszaniu do deorbitacji stosunkowo dużych obiektów, choćby takich jak niedziałające satelity. Namierzenie mniejszych kosmicznych śmieci jest na ten moment poza zasięgiem wiązki plazmowej.

Uczeni nie mają pewności, że zaprezentowany pomysł faktycznie zadziała, nie mówiąc już o skuteczności tak skomplikowanych manewrów. 

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: kosmiczne śmieci | orbita okołoziemska | satelita