Reklama

​"Kosmiczni goście" uchwyceni z pokładu ISS

Rosyjski kosmonauta dostrzegł "kosmicznych gości" pośród spektakularnej zorzy polarnej na uchwyconym materiale wideo. Mimo iż samo zjawisko wygląda tajemniczo, z dużym prawdopodobieństwem można założyć, że nie są to kosmici, a satelity.

Rosyjski kosmonauta Ivan Vagner uchwycił kilka naprawdę niesamowitych widoków Ziemi z Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS). Jego najnowszy film z zorzami polarnymi zawierał niespodziankę: pięć jasnych świateł na horyzoncie, które kosmonauta nazwał "kosmicznymi gośćmi".

Reklama

Prawdopodobnie są to satelity, a nie kosmici. Eksperci wskazują, że światła mogą należeć do konstelacji satelitów Starlink wystrzelonych przez SpaceX we wtorek, 18 sierpnia. Było to dzień przed tym, jak Vagner udostępnił swój film.

"W filmiku zobaczysz coś jeszcze, nie tylko zorzę polarną. Pięć obiektów pojawia się obok siebie w tej samej odległości. Jak myślisz, co to jest? Meteory, satelity czy...?" - czytamy we wpisie Vagnera na Twitterze.

Vagner przekazał dane o tajemniczych obiektach rosyjskiej agencji kosmicznej Roscosmos. Urzędnicy Roscosmosu przekazali tweeta Vagnera dalej, okraszając go wiadomością, że to "interesujące i zarazem tajemnicze wideo zrobione przez kosmonautę Ivana Vagnera z pokładu ISS".

- Jest jeszcze za wcześnie, by wyciągać wnioski. Zanim nasi badacze i naukowcy z Instytut Badań Kosmicznych Rosyjskiej Akademii Nauk nie powiedzą nam, co o tym myślą, nie możemy się wypowiadać. Przekazaliśmy materiały ekspertom - powiedział Władimir Ustimenko, rzecznik Roscosmosu. 

Można się jednak spodziewać, że werdykt będzie jeden. Nie kosmici, a satelity, zwłaszcza, że podobne zjawiska obserwowano już wcześniej.

INTERIA.PL

Reklama