Reklama

Chcą wysłać płaskoziemców w kosmos

Pomimo licznych dowodów na to, że Ziemia ma kształt zbliżony do kuli, wciąż są ludzie, którzy nie są o tym przekonani. Ich zdaniem, nasza planeta jest płaska. Jest pomysł, by to się zmieniło.

Marc Gauld wymyślił rozwiązanie dla tej patowej sytuacji - jego zdaniem, najlepszym pomysłem będzie wysłanie płaskoziemca w kosmos, by mógł zrelacjonować wszystkim innym, jaki kształt faktycznie ma nasza planeta. Ruszyła już zbiórka dla projektu na serwisie crowdfundingowym GoFundMe.

Reklama

Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem, a fundusze zostaną zebrane, płaskoziemiec będzie jedną z pierwszych osób, które odbędą komercyjny lot w kosmos. 

- Ta kampania ma udowodnić płaskoziemcom raz na zawsze, że Ziemia jest okrągła. Obecnie potrzeba 250 tys. dol., aby zapewnić sobie miejsce w samolocie Virgin Galactic, który ma wejść na orbitę okołoziemską - powiedział Marc Gauld.

Wielu uważa, że sponsorowanie lotu w kosmos zwolennikowi teorii o płaskiej Ziemi jest zwykłym marnotrawstwem. Dla innych to jedyna szansa, by "otworzyć oczy" niedowiarkom.

- Pierwsze loty planowane są na ten rok, ale mogą zostać wstrzymane ze względu na pandemię COVID-19, ale mam nadzieję, że w ciągu najbliższych kilku lat płaskoziemcy znajdą się w kosmosie - powiedział Gauld.

Gauld podobno już skontaktował się z Elonem Muskiem i Richardem Bransonem w sprawie wykupu miejsca na rakiecie.

Można jednak spodziewać się, że nawet ujrzenie kulistej Ziemi na własne oczy nie przekona najbardziej zagorzałych płaskoziemców. To jednak bezpieczniejsze, niż próby budowania własnych rakiet lub misje dopłynięcia do "krańca świata".

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: płaska Ziemia | płaskoziemcy | komercyjne loty w kosmos