Reklama

​41-kilogramowa kula spadła z nieba. Ma rosyjskie litery. Co to takiego?

Tajemniczy 41-kilogramowy metalowy obiekt został znaleziony na plaży jednej z wysp Bahamów. Eksperci twierdzą, że może być to fragment rosyjskiego satelity lub statku kosmicznego - czytamy w The Independent.

Dziwna tytanowa kula z rosyjskimi napisami została znaleziona na plaży jednej z wysp Bahamów. Manon Clarke zauważyła ważący 41 kg obiekt wystający z piasku podczas spaceru z rodziną na Harbour Island.

Reklama

- Poszliśmy na spacer w inne miejsce niż zwykle i zauważyłam ten srebrny, błyszczący księżyc wystający z piasku. Mogliśmy zobaczyć rosyjskie litery, więc zaczęliśmy kopać, aby przeczytać resztę, co było odważnym posunięciem, biorąc pod uwagę, że nie mieliśmy pojęcia, co to jest - powiedziała 24-letnia Manon Clarke w rozmowie z The Independent.

Eksperci kosmiczni uważają, że kula może być zbiornikiem na paliwo hydrazynowe satelity lub statku kosmicznego, choć pozostaje niepewność co do tego, skąd pochodzi i jak znalazł się on na plaży.

Mark Morabito, prezes Virgin Galactic i astronauta, powiedział, że ma "99 proc. pewności, że jest to zbiornik na paliwo hydrazynowe", które są obecne w rakietach do wynoszenia satelitów.

Rozszyfrowano rosyjskie litery na tytanowej kuli, które mówią, że obiekt ma zakres temperatur pracy od -170oC do -196oC, pojemność około 43 litrów, maksymalną wagę około 41 kg, a także sugeruje, że mógł zostać skonstruowany w 2018 roku.

Nie można ustalić, jak i skąd pochodzi zbiornik, ale dr Sarah Hudspith - profesor nadzwyczajna rusycystyki z Uniwersytetu w Leeds - powiedziała, że "obiekt mógł pochodzić z Kuby, biorąc pod uwagę, że Kuba była sojusznikiem Związku Radzieckiego, od którego uzyskała wszelkiego rodzaju sprzęt".

Trzeba pamiętać, że większość satelitów lub części satelitów, które wracają na Ziemię, spadnie do oceanu. Może się zdarzyć, że niektóre z nich wylądują na jednej z plaż.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: satelita | kosmiczne śmieci | szczątki satelity