Reklama

Na Proxima b może istnieć życie

Życie może przetrwać na planecie Proxima b, nawet pomimo fal katastrofalnego promieniowania z gwiazdy macierzystej.

Kilka miesięcy temu naukowcy ogłosili odkrycie Proxima b - planety podobnej do Ziemi znajdującej się w bliskim nam układzie gwiezdnym. Od tego czasu pojawiały się różne rewelacje, łącznie z tym, że egzoplaneta ta może być pokryta wodą lub mieć zdatną do oddychania atmosferę.

Najnowsze badania rzucają nowe światło na możliwość występowania życia na Proxima b. Na tę egzoplanetę regularnie docierają błyski promieniowania z gwiazdy macierzystej na śmiercionośnym poziomie. Ale mimo tego, symulacje komputerowe pokazują, że Proxima b nadal może być miejscem nadającym się do podtrzymania życia.

Z przeprowadzonych symulacji wynika, że jeżeli Proxima b ma atmosferę lub pole magnetyczne podobne do Ziemi, to życie na powierzchni tej planety może istnieć i przetrwać nawet fale zabójczego promieniowania. Ale bez tej bariery ochronnej, wszelkie organizmy żywe istniejące kiedykolwiek na Proxima b zostałyby zniszczone.

Proxima b to jedna z najbliższych nam planet będących bliźniaczo podobnymi do Ziemi - jest oddalona zaledwie o 4,25 lat świetlnych od Układu Słonecznego. Proxima b być może i jest poza zasięgiem naszych obecnych sond, ale istnieje realna szansa, że kiedyś będzie można przeprowadzić misję badawczą tej egzoplanety.

Proxima b znajduje się w ekosferze gwiazdy macierzystej, co oznacza, że jest na tyle blisko, by na jej powierzchni istniała woda, Naukowcy sugerują, że może nawet nadawać się ona do zamieszkania. Gwiazda macierzysta opisywanej planety to Proxima Centauri, należąca do systemu gwiezdnego Alfa Centauri. Proxima b jest 1,3 razy większa od Ziemi, a dzięki 11,2-dniowym okresie obiegu wokół gwiazdy, na jej powierzchni prawdopodobnie panują temperatury rzędu -40oC.

Największym problemem dla podtrzymania życia są regularne fale promieniowania wysyłane przez gwiazdę. Podobnie jak burze słoneczne, których doświadczamy na Ziemi, Proxima b może być regularnie bombardowana wysokoenergetycznymi cząstkami. Ziemię chroni gęsta atmosfera i pole magnetyczne. Jeżeli podobne warunki istnieją także na Proxima Centauri b, to potencjalne formy życia mogłyby wyjść ze spotkania z kosmicznym promieniowaniem bez szwanku.

- Powiedziałbym, że jest za wcześnie, by nazwać Proximę b zdolną do zamieszkania. Istnieje wiele czynników, które decydują, czy taka planeta może utrzymać biosferę. Więcej danych pomoże wyjaśnić tę sytuację - powiedział Dimitri Atri z Blu Marble Insitutue w Seattle.

Jeżeli Proxima b ma własną atmosferę i pole magnetyczne, to prawdopodobnie nadaje się do zamieszkania. Ale czy to wystarcza, by rozwinęło się tam życie? Dopóki nie będziemy mieli szansy bliżej zapoznać się z tą planetą lub zerknąć na nią za pomocą teleskopu o dużej mocy, możemy tylko spekulować.

INTERIA.PL

Reklama