Reklama

Być może jesteśmy sami we Wszechświecie

​W 1950 r. fizyk Enrico Fermi sformułował swój słynny paradoks. Jeżeli życie we Wszechświecie jest powszechne, to gdzie są te wszystkie obce cywilizacje? W ciągu ostatnich 70 lat próbowaliśmy odpowiedzieć na to pytanie na wiele sposobów. Bezskutecznie. Nowe badania potwierdzają popularną hipotezę: być może jesteśmy jedyną zaawansowaną cywilizacją we Wszechświecie.

Zespół naukowców kierowany przez astrobiologa Andrewa Snydera-Beattiego dostarczył silnych statystycznych dowodów dla idei, że inteligentne życie jest wyjątkowo rzadkie we Wszechświecie. Założenie jest jednak takie, że mówiąc o "inteligentnym życiu" mamy na myśli takie, które wyewoluowało w sposób podobny, co to na Ziemi.

Reklama

Pierwszy konieczny etap wspomnianej ewolucji to abiogeneza, czyli tworzenie cząsteczek organicznych z nieorganicznych. Następnym jest eukariogeneza, czyli tworzenie się komórek o odrębnych strukturach wewnętrznych. Kolejnym etapem jest rozmnażanie płciowe, rozwój organizmów wielokomórkowych, a w końcu inteligencja. Każde przejście wymaga wystąpienia poprzednich etapów, choć nie jest to pewne. 

Nie ma dowodów, że inteligencja jest nieuniknionym wynikiem rozmnażania płciowego, itd. Nie znamy żadnych innych inteligentnych form życia poza ludźmi, więc nie mamy jak porównywać.

Badania koncentrowały się na momentach tych przejść. Badacze przyjęli założenie, że każde przejście jest równie prawdopodobne w każdej chwili w historii Ziemi. W rzeczywistości może tak nie być, ale wymaga to jak najmniejszej ilości założeń biologicznych. Na tej podstawie naukowcy stwierdzili, że pełna seria przejść prawdopodobnie zajmie więcej czasu niż czas, w którym planety podobne do Ziemi są w stanie utrzymać złożone życie, jak nasze.

"Seria ewolucyjnych przejść, w wyniku których na Ziemi rozwinęło się inteligentne życie, trwała około 4,5 miliarda lat. W ciągu kolejnego miliarda lat, rosnąca jasność Słońca sprawi, że Ziemia stanie się niezdatna do życia złożonego. Inteligencja pojawiła się więc późno w życiu Ziemi" - piszą autorzy w artykule opublikowanym w "Astrobiology".

Naukowcy pokazują, że wyniki ich badań mają dwie ciekawe  konsekwencje. Jedną z nich jest możliwość inteligentnego życia wokół gwiazd mniejszych i ciemniejszych od Słońca. Liczne obserwacje wykazały, że planety podobne do Ziemi są powszechne wokół czerwonych karłów, ale model ten sugeruje, że te światy są 10 000 razy mniej prawdopodobne do zamieszkania. 

Druga prognoza jest w rzeczywistości bardziej zachęcająca dla tych, którzy chcą wierzyć w cywilizacje pozaziemskie. Model ten sprzyja możliwości, że życie na Ziemi mogło rozpocząć się gdzie indziej, być może na Marsie.

-----------------------------------------------

Samochód 20-lecia na 20-lecie Interii!

Zagłosuj i wygraj ponad 20 000 zł!

Zapraszamy do udziału w 5. edycji plebiscytu MotoAs. Wyjątkowej, bo związanej z 20-leciem Interii. Z tej okazji przedstawiamy 20 modeli samochodów, które budzą emocje, zachwycają swoim wyglądem oraz osiągami. Imponujący rozwój technologii nierzadko wprawia w zdumienie, a legendarne modele wzbudzają sentyment. Bądź z nami! Oddaj głos i zdecyduj, który model jest prawdziwym MotoAsem!


INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: badania kosmosu | życie pozaziemskie | paradoks Fermiego