Reklama

​Chiny zostają dłużej na Czerwonej Planecie

Mimo iż główna misja łazika Zhurong po trzech miesiącach się kończy, to Chiny zadecydowały o pozostawieniu go na Czerwonej Planecie. Co będzie tam robił?

Łazik Zhurong to część misji Tianwen-1, która była pierwszą wysłaną przez Chiny na Marsa. Zhurong wylądował na powierzchni Czerwonej Planety 14 maja i od tego czasu nieustannie pracował. Po 90 marsjańskich dniach jego misja się zakończyła, ale to wcale nie oznacza, że stanie się bezużyteczny.

Podczas swojego pobytu na Marsie, Zhurong przemierzył powierzchnię na odległość 889 metrów, analizując skały i inne elementy geologiczne. Chiny udostępniły zdjęcia z łazika pokazujące teren, który obecnie bada. Uważa się, że jest to dno starożytnego jeziora (Utopia Planitia).

Sześć instrumentów naukowych na pokładzie łazika nadal działa dobrze i nadal przesyła dane, używając chińskiego statku kosmicznego Tianwen-1 jako przekaźnika. Od momentu wylądowania na Marsie, Zhurong przesłał 10 GB danych. Od momentu wylądowania Zhuronga, orbiter raz dziennie przelatuje nad miejscem, w którym znajduje się łazik, aby przekazać zebrane dane na Ziemię.

Zarówno orbiter, jak i łazik przejdą w tryb bezpieczny od połowy września do końca października. To dlatego, że koniunkcja słoneczna uniemożliwi komunikację między Ziemią a Marsem. NASA nie będzie mogła również komunikować się z łazikami Curiosity i Perseverance w podobnym oknie czasowym.

Gdy komunikacja będzie znów możliwa, Zhurong będzie kontynuował ruch w kierunku obiektu, który kontrolerzy nazywają "rowkiem". Znajduje się on w odległości ok. 1,6 km od aktualnej pozycji łazika. Chiny zdecydowały się o przedłużenie misji naukowej łazika Zhurong na czas nieokreślony.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje