Reklama

Voyager 2: Wahania liczby cząstek niskoenergetycznych

Pod koniec listopada sonda Voyager 2 zanotowała wyraźny spadek, a następnie wzrost i znów spadek liczby zarejestrowanych cząstek niskoenergetycznych. Czy to oznacza, że sonda zbliża się do granic Układu Słonecznego?

Od 5 listopada 2018 roku sonda Voyager 2 rejestruje znaczny spadek liczby cząstek niskoenergetycznych. Takie zmiany w przypadku sondy Voyager 1 (2012 rok) były sygnałem zbliżającej się "granicy" pomiędzy Układem Słonecznym a przestrzenią międzygwiezdną (granica nosi nazwę heliopauzy). Źródłem cząstek niskoenergetycznych jest Słońce, a wysokoenergetycznych różne źródła w naszej galaktyce. Obserwując zmiany w poziomach występującego natężenia tych cząstek, można otrzymać częściowy dowód na opuszczenie Układu Słonecznego.

Reklama

Początkowo poziom spadł z ok 25-26 cząstek na sekundę (przed listopadem) do około 19 cząstek na sekundę w dniu 9 listopada i 17 cząstek w dniu 10 listopada. Temu spadkowi towarzyszył wzrost liczby rejestrowanych cząstek wysokoenergetycznych: z około 2,1 cząstki na sekundę do około 2,2 cząstki na sekundę. W kolejnych dniach nastąpił wzrost liczby rejestrowanych cząstek niskoenergetycznych do poziomu około 20-21 cząstek na sekundę. Co ciekawe, wkrótce potem nastąpił kolejny spadek – do poziomu około 15-16 cząstek na sekundę w dniach 15-16 listopada 2018. Następnie, w dniach 22-23 listopada sonda Voyager 2 notowała już zaledwie 8-9 cząstek niskoenergetycznych. Jest to dalszy wyraźny spadek w porównaniu z poprzednimi pomiarami. W tym samym czasie nastąpił wzrost liczby notowanych cząstek wysokoenergetycznych do poziomu 2,3-2,4 cząstki na sekundę.

W ciągu kolejnego tygodnia sonda Voyager 2 zanotowała wyraźne zmiany w liczbie rejestrowanych cząstek niskoenergetycznych. W dniach 24-25 listopada zarejestrowała najniższy dotychczas odnotowany poziom cząstek – minimalnie około 5 na sekundę. W kolejnych dniach doszło do wyraźnego wzrostu liczby cząstek niskoenergetycznych: aż do poziomu około 11 cząstek na sekundę w dniu 28 listopada. Co ciekawe, 30 listopada poziom zanotowanych cząstek niskoenergetycznych spadł do około 8.

Porównanie danych z Voyagerem 1

W 2012 roku sonda Voyager 1 zanotowała łącznie trzy spadki liczby cząstek niskoenergetycznych. Po dwóch z nich nastąpił powrót do wcześniejszego wysokiego poziomu. Dopiero po trzecim spadku liczba cząstek niskoenergetycznych pozostała na niskim poziomie i pozostaje na nim praktycznie bez zmian do dziś. Jest możliwe, że podobne zmiany zostaną zarejestrowane przez sondę Voyager 2, choć warto tu dodać, że zanotowany w dniach 24-25 listopada 2018 najniższy poziom cząstek niskoenergetycznych jest niższy niż w przypadku dwóch spadków zarejestrowanych przez sondę Voyager 1. Może to sugerować, że kształt heliopauzy w przestrzeni, którą przemierza Voyager 2 jest nieco inny niż w przypadku tej, przez którą w 2012 roku przeleciała sonda Voyager 1.

Oczywiście, nasza wiedza na temat heliopauzy jest dość ograniczona i obecnie zarejestrowane zmiany mogą być tylko chwilowe, bez powiązania z granicą Układu Słonecznego. Aktualnie (stan na 1 grudnia 2018) sonda Voyager 2 znajduje się około 119,25 jednostki astronomicznej od Słońca. Jeszcze w 2015 roku naukowcy uważali, że Voyager 2 dotrze do heliopauzy około 2022 roku. Jest więc możliwe, że w tej chwili obserwujemy jedynie lokalne "zaburzenia", ale wciąż w przestrzeni wyznaczanej przez Słońce. Niemniej jednak najbliższe kilka tygodni zapowiada się bardzo ciekawie dla naukowców monitorujących dane z sond Voyager!

Źródło informacji

Kosmonauta

Reklama