Reklama

Błąd oprogramowania w EDM?

Czy nieudane lądowanie EDM Schiaparelli było spowodowane błędem w oprogramowaniu?

19 października na powierzchni Marsa, kilkanaście minut przed godziną 17:00 CEST, miał osiąść europejski lądownik EDM Schiaparelli. Lądownik ten odłączył się od orbitera Trace Gas Orbiter (TGO) trzy dni wcześniej. EDM Schiaparelli wszedł w atmosferę prawidłowo. Pierwsza część schodzenia do lądowania, w tym etap lotu z rozwiniętym spadochronem, również przebiegała zgodnie z planem. Jednak na około 50 sekund od planowanego lądowania łączność z lądownikiem została utracona. Od tego czasu  EDM Schiaparelli milczy. Zdjęcia z Mars Reconnaissance Orbiter (MRO) – sondy NASA krążącej na orbicie Czerwonej Planety – wykryły nowy krater w rejonie lądowania.

Reklama

Z dostępnych informacji wynika, że odrzucenie spadochronu oraz osłony termicznej nastąpiło za wcześnie względem wprowadzonego planu lądowania. W tym samym czasie trajektoria lotu lądownika zaczęła się różnić od tej planowanej. Następnie silniki lądownika zostały uruchomione, ale pracowały jedynie około 3 sekundy, znacznie krócej niż to było zaplanowane – czas pracy silników miał wynieść bowiem około 30 sekund. Odpalenie silniczków rakietowych EDM Schiaparelli miało spowolnić lądownik z prędkości wynoszącej 200 km/h do mniej niż 5 km/h, po czym miało nastąpić krótkie swobodne opadanie z wysokości około dwóch metrów. Końcowa prędkość uderzenia w powierzchnię Czerwonej Planety miała wynieść około 10 km/h. Tymczasem wstępne szacunki, wykonane 21 października, sugerują, że lądownik mógł swobodnie opadać z wysokości od 2 do 4 km i uderzyć w powierzchnię Marsa z prędkością nawet ponad 300 km/h.

25 piątego października pojawiła się informacja, że to błąd w oprogramowaniu mógł doprowadzić do utraty lądownika. Jeden z komputerów pokładowych – odpowiedzialny za radar – mógł się zawiesić lub nie przekazywać prawidłowo (lub w ogóle) danych do innego komputera pokładowego. W konsekwencji lądownik mógł uznać, że znajduje się na niższej wysokości niż miało to miejsce w rzeczywistości.

Zarówno komputer pokładowy jak i oprogramowanie oraz sensory mają zostać ponownie wykorzystane przy kolejnej europejskiej misji na powierzchnię Marsa, w 2020 roku. Jest możliwe, że utrata EDM Schiaparelli może mieć duży wpływ na pracę nad kolejnym lądownikiem i łazikiem ExoMars. Jest jednak za wcześnie, by ocenić czy może dojść do kolejnego opóźnienia w starcie tej wyprawy.

Źródło informacji

Kosmonauta

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: ExoMars 2016 | Lądownik Schiaparelli

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje