Reklama

Zaskakujące odkrycie - Wszechświat wcale nie jest "czarny jak smoła"

​Mimo iż Wszechświat jest pełny gwiazd i planet, panuje przeświadczenie, że większość przestrzeni kosmicznej jest wyjątkowo ciemna. Nowe badania rzucają nowe światło na ten pogląd - okazuje się, że kosmos wcale nie jest czarny jak smoła, a wypełniony światłem.

Naukowcy z National Optical Astronomy Observatory w Arizonie badają światło pochodzące z głębokiej przestrzeni za pomocą sondy New Horizons. Wcześniej jej głównym celem było badanie Plutona, a teraz znajduje się ona ponad 6,5 mld km od domu.

Reklama

Mimo iż Wszechświat jest wypełniony gwiazdami, sonda New Horizons znajduje się wystarczająco daleko w przestrzeni kosmicznej, aby przyjrzeć się otoczeniu uważanemu za "czarne jak smoła". Naukowcy zbadali to, co miało być najbardziej pustymi zdjęciami głębokiej przestrzeni uchwyconymi przez sondę, czyli rejonem, w którym nie ma żadnych jasnych obiektów. Obrazy te zostały przetworzone w celu usunięcia wszelkiego światła ze znanych źródeł, w tym ze stosunkowo bliskich gwiazd.

Naukowcy uzyskali obrazy głębokiej przestrzeni bez żadnego zanieczyszczenia światłem. Co ciekawe, pomimo usunięcia całego znanego światła ze znanych i nieznanych źródeł, na zdjęciach nadal znajdowało się dużo światła. To, skąd dokładnie pochodzi pozostałe światło, jest tajemnicą.

Teorie sugerują, że światło może pochodzić z gwiazd lub galaktyk, które nie zostały jeszcze odkryte. Jednak światło to może być czymś zupełnie nowym. Na razie jednak pozostaje ono wielką zagadką.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: badania kosmosu | Wszechświat