Reklama

Zaskakująca aktywność słoneczna - czy Ziemia jest bezpieczna?

Z północno-wschodniej części widocznej z Ziemi tarczy słonecznej nastąpił koronalny wyrzut masy (olbrzymi obłok plazmy) znacznie większy od naszej planety. Miał on długość ponad 3 mln km, a światło z jednego końca na drugi podróżowało aż 10 s.

Koronalny wyrzut masy to naturalny objaw aktywności słonecznej. Jest to olbrzymi obłok plazmy, w którym pole magnetyczne jest bardzo intensywne, korona słoneczna go przyspiesza i wyrzuca w przestrzeń międzyplanetarną. Tak wyemitowana plazma składa się głównie z elektronów i protonów z niewielkim dodatkiem jonów cięższych pierwiastków, m.in. helu, tlenu i żelaza. Wyrzuty koronalne sa skutkiem rekoneksji magnetycznej podczas rozbłysków słonecznych i protuberancji.

Obłoki wyrzucanej plazmy osiągają prędkość od 200 do 2000 km/s. Częstość ich występowania zmienia się w zależności od fazy cyklu aktywności słonecznej. Przy minimum aktywności, koronalnych wyrzutów masy praktycznie się nie obserwuje, a podczas maksimum częstość wzrasta do 4-5 dziennie. W przestrzeni kosmicznej plazma rozchodzi się w postaci dosyć dobrze ukierunkowanego i wąskiego wyrzutu rozszerzającego się do średnicy ok. 50 mln km na odległości orbity Ziemi.

Koronalny wyrzut masy zaobserwowany 29 kwietnia bieżącego roku był wyjątkowo sporych rozmiarów. Z tarczy słonecznej oderwała się wstęga plazmy o długości ponad 3 mln km. To 10 razy więcej niż odległość od Ziemi do Księżyca!

Na szczęście jednak możemy spać spokojnie. Astronomowie obliczyli, że chmura plazmy nie dotrze do naszej planety i nie wywoła burzy geomagnetycznej. Na razie jesteśmy bezpieczni.   

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Słońce | koronalny wyrzut masy | aktywność słoneczna