Reklama

Pierwsza taka obserwacja - kometa rozrywana przez białego karła

​Astronomowie po raz pierwszy w historii zaobserwowali masywną kometę rozrywaną przez białego karła.

Odkrycia dokonano dzięki Obserwatorium Kecka na Hawajach i Kosmicznemu Teleskopowi Hubble'a. Obserwując białego karła znanego jako WD 1425 + 540 naukowcy odnotowali jak ogromna kometa spada w jego kierunku i zostaje rozdarta na fragmenty. Obiekt, który został zniszczony miał skład chemiczny podobny do Komety Halleya, ale masę 100 tys. razy większą.

Analiza widma wykazała, że kometa miała 2 proc. więcej wody niż kometa Halleya i była bogata w pierwiastki niezbędne do powstania życia - węgiel, tlen, siarkę i azot.

- Azot jest bardzo ważnym pierwiastkiem dla powstania życia jakie znamy. Zniszczony obiekt charakteryzował się sporą ilością azotu, o wiele większą niż jakikolwiek inny obiekt z Układu Słonecznego - powiedziała Siyi Xu z ESO.

Do tej pory obserwowano już kilka fragmentów skalistych obiektów (jak planetoidy) opadających na białe karły, ale teraz naukowcy po raz pierwszy mieli do czynienia z lodową materią kometarną. Odkrycie jest także ważne, gdyż stanowi dowód na istnienie pasów obiektów kometarnych w innych systemach planetarnych.

Póki co, naukowcy nie wiedzą jak kometa przeniosła się ze swojej pierwotnej orbity na kurs kolizyjny z gwiazdą macierzystą. Biały karzeł WD 1425 + 540 jest oddalony od Ziemi o 170 lat świetlnych i znajduje się w gwiazdozbiorze Wolarza.

INTERIA.PL

Reklama