Reklama

Oto, co zarejestrował japoński satelita przed śmiercią

Na początku roku Japonia wystrzeliła w przestrzeń kosmiczną satelitę, który pozwoliłby przeprowadzić przełomowe badania czarnych dziur. Niestety, przez głupi błąd stracono go bardzo szybko. Oto, co Hitomi zarejestrował tuż przed śmiercią.

Gdy JAXA w lutym br. wyniosła satelitę Hitomi na orbitę, astronomowie z całego świata byli podekscytowani informacjami, jakich może on dostarczyć o czarnych dziurach i naturze wszechświata. Ale miesiąc później coś poszło nie tak. Seria niefortunnych zdarzeń spowodowana mieszanką ludzkich błędów i wad oprogramowania, sprawiła, że satelita wymknął się spod kontroli. Pomimo prób odyzyskania panowania nad Hitomi, warty 273 mln dol. projekt został stracony.

Zanim Hitomi "umarł" zebrał kilka ciekawych informacji, które udało się przechwycić astronomom opiekującym się tą misją. Pokazują one nieznaną wcześniej rolę, jaką czarne dziury odgrywają w procesach formowania galaktyk. A to dopiero wierzchołek góry lodowej - gdyby Hitomi nadal działał, prawdopodobnie odkrylibyśmy wiele innych tajemnic wszechświata.

Tuż przed momentem śmierci, Hitomi obserwował Gromadę w Perseuszu, skupisko galaktyk oddalone o ok. 240 mln lat świetlnych od Ziemi. W centrum gromady znajduje się supermasywna czarna dziura, która jest źródłem silnego promieniowania X. Naukowcy spodziewali się detekcji aktywności wspomnianej czarnej dziury, ale dane zebrane przez Hitomi wprawiły ich w zaskoczenie. W centrum gromady panował spokój, a poziom promieniowania X był niższy od spodziewanego. Szybko wysnuto teorię, że czarna dziura nie stymuluje - jak dotychczas sądzono - rozrostu galaktyki, a wręcz go hamuje, stabilizując jej rozmiar!

Reklama

- Zaskakujące jest to, że energia emitowana z czarnej dziury jest bardzo skutecznie wchłaniana. Gorący gaz, na który patrzył Hitomi, to w istocie zalążek przyszłej galaktyki. Odkryliśmy, że jest znacznie więcej gorącego gazu niż gwiazd w galaktyce. Oznacza to, że czarne dziury odgrywają dużą rolę w nadawaniu galaktykom ostatecznego kształtu. Czarne dziury skutecznie kontrolują tempo wzrostu galaktyk - powiedział Brian McNamara z Uniwersytetu w Waterloo.

Najnowsze odkrycia pokazują, jak wciąż mało wiemy o roli czarnych dziur w ewolucji wszechświata. Strata Hitomi jest tym większa, że odpowiednie wykorzystanie tego satelity, mogłoby rzucić nowe światło na tą fascynującą tematykę.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: czarna dziura | badania kosmosu | satelita | Hitomi

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje