Reklama

Odkryto najgorętszą znaną egzoplanetę

Kelt-9b to najgorętsza egzoplaneta odkryta przez naukowców. Jest 30 razy bliżej swojej macierzystej gwiazdy niż Ziemia od Słońca.

Być może w przyszłości astronomowie będą wysyłać sondy na planety pozasłoneczne. Pewne jest, że taki robot nigdy nie wyląduje na Kelt-9b. Ta egzoplaneta to prawdziwe piekło.

To gazowy olbrzym, więc nie ma skalistego podłoża, a przy tym jest najgorętszą egzoplanetą kiedykolwiek zaobserwowaną. Temperatura w zewnętrznej warstwie planety przekracza 4000oC, a im bliżej jądra, tym cieplej. To więcej niż temperatura powierzchni niektórych gwiazd.

To nie wszystko. Najnowsze analizy wykazały, że atmosfera Kelt-9b zawiera duże ilości lotnych metali. Dzięki danym zebranym przez Galileo National Telescope na Wyspach Kanaryjskich i symulacjom komputerowym, naukowcy przewidzieli występowanie lotnego żelaza i tytanu w atmosferze egzoplanety. To niespotykana obserwacja. Nie jest wykluczone, że tymi samymi metodami będzie można wychwycić cząstki organiczne na planetach pozasłonecznych.

Kelt-9b znajduje się 600 lat świetlnych od Ziemi, w Gwiazdozbiorze Łabędzia. Jest dwa razy większa i trzy razy masywniejsza od Jowisza. Planeta orbituje gwiazdę macierzystą w odległości 30 razy większej niż dystans Ziemia-Słońce. To sprawia, że pełne okrążenie zajmuje jej 36 godzin (Ziemia potrzebuje na to 365 dni).

Reklama

Gwiazda macierzysta Kelt-9b zajmuje aż 35 proc. nieba i jest 70 razy większa niż Słońce.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: badania kosmosu | egzoplaneta | planeta pozasłoneczna