Reklama

Odkryto najbardziej energetyczną supernową w historii

​Naukowcy zidentyfikowali najpotężniejszą supernową w historii.

SN2016aps została zaobserwowana w ramach programu PanSTARRS i znajduje się 4,5 mld lat świetlnych od Ziemi. Supernowa była 500 razy jaśniejsza od typowych tego typu eksplozji. Astronomowie mówią, że to najjaśniejsza i najbardziej energetyczna, a być może nawet najmasywniejsza supernowa, jaką kiedykolwiek zaobserwowaliśmy. Blisko jej do kategorii hipernowej.

Reklama

- SN2016aps jest spektakularna na kilka sposobów. Nie tylko jest jaśniejsza niż jakakolwiek inna supernowa, którą kiedykolwiek widzieliśmy, ale ma też cechy, które czynią ją rzadką w porównaniu z innymi tego typu obiektami we wszechświecie - powiedział Edo Berger z Uniwersytetu Harvada.

Według dostępnych dzisiaj danych, szczyt jasności supernowej nastąpił w styczniu 2016 r. Całkowita energia kinetyczna SN2016aps wynosiła ok. 5x1052 erg, dorównując słynnej hipernowej SN1998bw z 1998 r., która rozbłysła z gwiazdy 25-40 razy masywniejszej od Słońca. Szczytowa jasność SN2016aps wynosiła 4,3x1044 erg, ponad 40 razy więcej niż szczytowa jasność SN1998bw (1x1043 erg).

- Intensywna energia wytworzona przez tę supernową wskazała na niewiarygodnie masywną gwiazdę. W chwili narodzin gwiazda ta była co najmniej 100 razy masywniejsza od Słońca - powiedział Berger.

Mało prawdopodobne, aby gwiazda taka mogła sama spowodować tak kolosalną eksplozję. 

- Stwierdziliśmy, że w ostatnich latach przed eksplozją, gwiazda zrzuciła masywną powłokę, gdy gwałtownie pulsowała. Zderzenie odłamków powłoki z intensywnym jądrem doprowadziło do niesamowitego rozbłysku - powiedział astronom Matt Nicholl z Uniwersytetu w Birmingham.

Chociaż to normalne, że umierające gwiazdy odrzucają część swoich powłok, nie jest normalne, gdy gwiazda odrzuca tak dużo masy w tak krótkim czasie, tuż przed eksplozją. Badania nad tym, jak i dlaczego tak się stało, będą musiały zostać przeprowadzone za pomocą symulacji komputerowych.

Naukowcy znaleźli również w SN2016aps wysoki poziom wodoru, co było zaskakujące, ponieważ masywne gwiazdy zazwyczaj wyrzucają większość swojego wodoru przed przejściem w stan supernowej. Prawdopodobnie kiedyś były to jednak dwa obiekty, które połączyły się w jeden.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: badania kosmosu | supernowa | obserwacje