Reklama

Od gigantycznej burzy na Neptunie oderwała się mniejsza

Od Wielkiej Ciemnej Plamy, czyli gigantycznej burzy na Neptunie oderwał się fragment, który utworzył własną burzę. Porusza się on po planecie i wydaje się zmieniać kierunek.

Wciąż niewiele wiemy o atmosferze Neptuna. Szalejąca na powierzchni planety burza jest większa niż Ocean Atlantycki. Burza po raz pierwszy została dostrzeżona przez Kosmiczny Teleskop Hubble'a w 2018 r. Obserwacje dokonane rok później wykazały, że przemieszcza się ona w kierunku południowym, w stronę równika.

Reklama

W sierpniu 2020 r. Kosmiczny Teleskop Hubble'a zauważył, że burza zmieniła kierunek i zmierza ponownie na północ. Teleskop śledził podobne zmiany na Neptunie w ciągu ostatnich trzech dekad, ale obecne zachowanie burzy jest czymś nowym. W styczniu 2020 r. wykryto również inne, mniejsze ciemne punkty, które pojawiły się wokół burzy głównej.

Astronomowie uważają, że mniejsza burza może być fragmentem gigantycznej burzy, która oderwała się, odpłynęła, a później zniknęła. Mniejszy, ciemny fragment może być częścią procesu zaburzania ciemnej plamy - nigdy wcześniej nie zaobserwowano go w przyrodzie. Badacze zauważają, że choć widzieli, jak inne ciemne plamy zanikają, to nigdy nie dostrzegli żadnych zakłóceń, mimo że zostały one przewidziane w symulacjach komputerowych.

Masywna burza ma 7400 km średnicy i jest czwartą ciemną plamą, którą Kosmiczny Teleskop Hubble'a zaobserwował na Neptunie od 1993 r. Zazwyczaj burze na Neptunie tworzą się i znikają w ciągu kilku lat. Ta obecna szaleje na planecie od września 2018 r.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: badania kosmosu | neptun | burza | planety