Reklama

Nowe ustalenia dotyczące Planety X

Naukowcy z Uniwersytetu w Bernie wykorzystali symulację komputerową do odtworzenia ewolucji tajemniczej dziewiątej planety Układu Słonecznego, znanej również jako Planeta X. Co udało się ustalić?

Christoph Mordasini z Uniwersytetu w Bernie podjął próbę ustalenia, jak duża może być wciąż nieodkryta planeta, jaka panuje na niej temperatura oraz jakimi metodami można ją obserwować. Swoje ustalenia opublikował w czasopiśmie "Astronomy & Astrophysics". Temat tajemniczego globu powrócił po wielu latach, po tym jak Kalifornijski Instytut Technologiczny przedstawił dowody na jego istnienie oraz szacunkową wielkość i odległość od Słońca. Kolejne zespoły próbują teraz weryfikować te dane.

Reklama

Szwajcarski uniwersytet słynie z modelowania ewolucji planet, szczególnie młodych obiektów pozasłonecznych, które dopiero rodzą się w dyskach materii otaczającej gwiazdy. Na potwierdzenie swoich obliczeń muszą jednak czekać, ponieważ są uzależnione od aparatury, która dopiero rozpocznie swoją pracę. Jednym z takich urządzeń będzie Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba.

Z obliczeń wynika, że Planeta X znajduje się ponad 700 razy dalej niż Ziemia od Słońca. Jej promień jest 3,7 razy dłuższy od promienia naszego globu, a masa ponad 10 razy większa. Temperatura na powierzchni wynosi -226 stopni Celsjusza. Obserwacje utrudnia fakt, iż planeta jest jaśniejsza w podczerwieni niż świetle widzialnym. Co więcej, wcześniejsze obserwacje umożliwiłyby wykrycie obiektu o masie co najmniej 20 razy większej od masy Ziemi, więc "Dziewiątka" była poza zasięgiem instrumentów.

Naukowcy przekonują, że konstruowane obecnie teleskopy będą w stanie dostrzec Planetę X oraz znacznie więcej obiektów leżących poza granicami Układu Słonecznego. 

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Planeta X | Dziewiąta Planeta | Układ Słoneczny