Reklama

Jowisz mógł pochłonąć sąsiednią planetę

​Naukowcy znaleźli dowód sugerujący, że w przeszłości Jowisz zderzył się z inną planetą.

Bazując na danych z misji Juno, naukowcy odkryli, że jądro gazowego olbrzyma jest mniej gęste niż wcześniej zakładano. Według nowo opracowanego modelu, jest to wynik kolizji Jowisza z inną planetą, która miała być ok. 10 razy większa od Ziemi. Warto jednak podkreślić, że Jowisz jest 318 razy większy od naszej planety. Tysiące symulacji przeprowadzonych przez naukowców potwierdzają, że do powstania rdzenia Jowisza powstało właśnie w ten sposób.

Jądro Jowisza zawiera od 10 do kilkudziesięciu mas ziemskich pierwiastków ciężkich (wszystkich poza wodorem i helem). Zgodnie z obowiązującymi teoriami formacji planet, powinny one osiąść w centrum planety we wczesnych stadiach formacji Jowisza. Zamiast tego, naukowcy znaleźli dowody na to, że obszary ciężkich pierwiastków sięgają prawie połowy promienia Jowisza.

- To zagadkowa obserwacja. Sugeruje to, że wydarzyło się coś, co pobudziło rdzeń. Przed uderzeniem planeta miała bardzo gęsty rdzeń otoczony atmosferą. Ale kolizja to zmieniła - powiedziała Andrea Isella, współautorka badań.

Isella była sceptyczna wobec pomysłu kolizji Jowisza z inną planetą, ponieważ szanse na to wynoszą jedną na bilion. Shang-Fei Liu z Uniwersytetu Sun Yat-sen oszacował, że istnieje co najmniej 40 proc. szans, że Jowisz "pochłonął" pobliską formującą się planetę, liczącą zaledwie kilka milionów lat.

Potrzeba kolejnych badań na potwierdzenie nowo powstałej teorii, ale wydaje się mieć ona solidne podstawy naukowe.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: badania kosmosu | planeta | jowisz