Reklama

Gwiazda-wampir wysysa życie ze swojego towarzysza

Karzeł-wampiry wysysa życie ze swojej gwiazdy towarzyszącej, wywołując rzadki superwybuch.

NASA szczegółowo opisała tego wcześniej nieznanego karła powodującego krótką erupcję gwiazdową. Układ rozjaśnił się 1600 razy w ciągu niecałego dnia. Ten niezwykły widok został uchwycony przez urządzenie skierowane na inną część nocnego nieba.

Zdaniem zespołu badawczego, który odkrył superwybuch, tego odkrycia dokonano przez przypadek. Kosmiczny Teleskop Keplera poszukiwał egzoplanet, które przechodząc przed tarczą gwiazdy macierzystej, powodowały spadki jasności. Teleskop był w stanie wychwycić superwybuch w układzie podwójnym.

- Odkryliśmy ten układ podwójny przypadkowo. Nie szukaliśmy specjalnie żadnej erupcji. Szukaliśmy czegokolwiek obniżającego jasność gwiazdy - powiedział Ryan Ridden-Harper ze Space Telescope Science Institute w Baltimore, który kierował zespołem naukowców.

Do tej pory wykryto tylko ok. 100 układów podwójnych gwiazd karłowatych. "Wampir" w tej parze to biały karzeł o zwartej strukturze. Jego ofiarą jest brązowy karzeł, który okrążą białego karła co 83 minuty w odległości zbliżonej do dystansu Ziemia-Księżyc. Z odległości ok. 400 000 km, grawitacja białego karła wysysa materiał z brązowego karła, tworząc spirale pyłu i gazu zwane dyskiem akrecyjnym.

Ten dysk akrecyjny teoretycznie osiąga punkt krytyczny. Dysk rośnie, dopóki zewnętrzna krawędź nie będzie oddziaływać z grawitacją brązowego karła. Ogrzewa to materiał, powodując gwałtowyny wzrost temperatury, gdy wzrasta ona z 2700-5300oC (w "normalnym" stanie) do 9700-11000oC w momencie superwybuchu.