Reklama

Dziewiąta Planeta jednak nie istnieje?

​Poza orbitami gazowych olbrzymów w Układzie Słonecznym znajduje się Pas Kuipera, rozległy zbiór dziwnych, małych i lodowatych ciał. Ich rozmieszczenie i nachylenie orbit sugeruje, że istnieje tajemnicza Dziewiąta Planeta, która oddziałuje na nie grawitacyjnie. Część naukowców nie zgadza się z tą hipotezą.

W badaniu opublikowanym w "The Astronomical Journal" naukowcy dostarczyli wyjaśnienie orbit obiektów z Pasa Kuipera bez obecności Dziewiątej Planety. Astronomowie twierdzą, że malutkie lodowe ciała niebieskie zakłócają swoje wzajemne orbity. Jest to konsekwencją oddziaływań grawitacyjnych na przestrzeni setek milionów lat. Jest jednak mały haczyk - poza orbitą Neptuna powinno być wiele małych światów o łącznej masie ok. 20 razy większej od masy Ziemi. Do tej pory nie zaobserwowaliśmy niczego, co mogłoby potwierdzać tę hipotezę.

Reklama

- Wszystkie oddziaływania grawitacyjne między tymi małymi ciałami są słabe, ale jeżeli jest ich wystarczająco dużo, to stają się znaczące - powiedziała prof. Ann-Marie Madigan z Uniwersytetu Kolorado Boulder.

Obiekty Pasa Kuipera mają dwie osobliwe cechy, które są trudne do wyjaśnienia. Ich orbita jest przechylona w stosunku do płaszczyzny Drogi Mlecznej i wydają się skupiać w jednym konkretnym obszarze nieba. 

- Modelowaliśmy coś, co mogło kiedyś istnieć w zewnętrznym Układzie Słonecznym, a także dodaliśmy do tego wpływ grawitacyjny gazowych olbrzymów, takich jak Jowisz - powiedział Aleksander Zderic, główny autor badań.

Symulacje wykazały, że Pas Kuipera nie wymaga obecności Dziewiątej Planety, aby odchylać orbity znajdujących się tam obiektów. Wystarczy wiele małych ciał o wielkościach pokroju małych miast lub Księżyca. Ich zaobserwowanie jest trudne, bo znajdują się daleko od Słońca.